Na stadionach Polski i Świata.
Blog > Komentarze do wpisu

Moja grupa marzeń

Biało-czerwoni.

Holandia, Włochy, Niemcy, Polska. Tak właśnie wygląda moja grupa marzeń przed jutrzejszym losowaniem Euro 2008.

W moim zestawieniu dopuszczam tylko jedną drobną korektę – zamiast Niemców mogliby być ostatecznie Hiszpanie (może byłoby nawet lepiej, bo przecież oni zawsze zawodzą na wielkich turniejach). Być może niektórzy Czytelnicy takie oświadczenie skwitują tylko pobłażliwym pukaniem się w czoło. No bo jeśli w marzeniach wpycham swoją drużynę do zdecydowanie najsilniejszej grupy turnieju i skazuję ją na rywalizację ze światowymi potęgami, to znaczy, że jestem szaleńcem lub masochistą. Cóż jednak począć, skoro bardzo chciałbym zobaczyć biało-czerwonych w starciu ze futbolowymi gigantami. I to nawet wtedy, gdy wezmę pod uwagę to, że szanse Polaków na spłatanie figla faworytom i wyjście z takiej grupy byłyby dość podobne, jak prawdopodobieństwo, że na poprzednich mistrzostwach Europy Łotysze zleją Holendrów, Czechów i Niemców. Znaczy się: małe.

A może wcale nie? Przecież żywo w pamięci mamy obraz polskich piłkarzy, którzy cieszyli się potrafili wspaniale grać z bardzo silną Portugalią. Skoro potrafili z nią wygrać i zremisować, to dlaczego nie mogliby utrzeć nosa Włochom, Niemcom i Holendrom? Jestem przekonany, że Leo Beenhakker potrafiłby wykorzystać mecze z takimi rywalami na oczach całego świata do wyzwolenia u biało-czerwonych dodatkowych pokładów energii. Wszelkie braki w umiejętnościach Polacy nadrobiliby zaangażowaniem, ambicją, twardą walką o każdy centymetr kwadratowy boiska.

Paradoksalnie, takie losowanie zapewniłoby Leo Beenhakkerowi i jego piłkarzom... komfort pracy. Nikt przy zdrowych zmysłach nie mógłby przecież wymagać bezwzględnych zwycięstw z medalistami ostatniego mundialu. Porażki przyjmowane byłyby więc ze zrozumieniem i w niczym nie mogłyby zaszkodzić legendzie selekcjonera z Holandii. (Chociaż odnoszę wrażenie, że nie może jej zaszkodzić absolutnie nic). Za to każdy punkt ugrany w starciu z takimi potęgami byłby pretekstem do świętowania, a zwycięstwa przechodziłyby do historii i mogłyby być dla prezydenta okazją do rozdawania bohaterom orderów.

Last, but not least. Mecze z Holandią, Włochami i Niemcami rozgrzałyby do czerwoności cały kraj na długo przed rozpoczęciem mistrzostw. Namiastkę tego mieliśmy podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata przy okazji spotkania z gospodarzami. Teraz emocje towarzyszące tamtemu meczowi należałoby podnieść do sześcianu. A przecież w sporcie chodzi właśnie o nie, nieprawdaż?

W tym wszystkim nie podoba mi tylko jedno – ciągle powracające widmo kolejnych pięknych porażek. Mecze z Włochami, Niemcami czy Holandią mogłyby być dobrą okazją by skończyć z tą niezbyt fajną polską tradycją i zacząć brzydko wygrywać nawet z największymi piłkarskimi potęgami na mistrzostwach Europy i świata. Ale by się wtedy działo!

sobota, 01 grudnia 2007, bartoszewsky

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Mircas, egw146.internetdsl.tpnet.pl
2007/12/01 22:37:10
Całe eliminacje pokazały że w Europie nie ma już faworytów. Poziom się strasznie wyrównał. Przykład dwie porażki Francuzów ze Szkotami a o odpadnięciu Anglików to już nawet nie wspominam...Ja ogólnie strasznie chciałbym mieć w grupie Hiszpanię ale jednak mam nadzieję że wreszcie przełamią swą niemoc turniejową. Jeśli chodzi o grupę pierwszą to Holandia jakiegoś szału na dziś dzień nie gra, moim zdaniem w lepszej formie Grecy (ale ogólnie wole Austriaków trafić). Grupa 2 hm... myślę że trafimy Szwedów.Poprostu tak czuję...
-
Gość: dupson, user-12lci0t.cable.mindspring.com
2007/12/01 23:16:33
niemcy niemcy....
-
2007/12/02 00:18:00
@Mircas
Jednak Holandia z pierwszego koszyka ma największy potencjał. A chciałbym na nich trafić także dlatego, że jako dzieciak bardzo im kibicowałem na MŚ we Francji, a grą Dennisa Bergkampa po prostu się zachwycałem. Ale jest też i inny argument: o tym jak Holendrzy powinniśmy wiedzieć wszystko albo i jeszcze więcej. ;)
Tym Szwedom fajnie byłoby dokopać za eliminacje Euro 2004 i przeszłe historie, ale jakoś wolę się od nich trzymać z daleka.
-
2007/12/02 04:02:26
Ja mam dość podobnie w sumie. Tzn tak:
Z pierwszego koszyka biorę w ciemno Holendrów. Austrii, a tym bardziej Szwajcarii nie chcę, bo po dwóch ostatnich mundialach mam dość gier Polaków z gospodarzmi. A Grecy wcale nie wyglądają na gorszych od Oranje, za to renomę wciąż mają mniejszą.

Koszyk drugi to na logikę powinny być Włochy, ale na życzenie sobie takiego sercołamacza to mnie po prostu nie stać:) Z Czechami jeszcze się nagramy, Szwedów wolą mijać z dala. Zostaje Chorwacja. Też fajny rywal.

Wreszcie trójka i... no, Niemcy, rzecz jasna. Rumunia to coś jak Grecja i Czechy. Wściekle silny przeciwnik, ale jakoś mało okrzyczany. Lepiej nie. Hiszpanie, cóż, osobiscie wolałbym się na własne oczy nie przekonywać, że nagle przestają "przegrywać jak zawsze". Może ew. Portugalia, chociaż... nie, lepiej losu nie kusić.

Acha. Jak najbardziej popieram argument o komforcie pracy. Przecież jesli dostaniemy grupę z tuzami, nie będziemy mieć nic do stracenia. A w przypadku np. takiego zestawu: Austria, Szwecja, Rumunia awansować do 1/4tej będzie równie trudno, a ewentualna i zupełnie prawdopodobna porażka odebrana zostanie jak klęska.
-
2007/12/02 16:51:24
Spełniła się tylko 1/3 mojego życzenia, czyli znów gra z Niemcami. Nasz pierwszy mecz na ME i od razu taki hit - super! Dużo bym dał, żeby zobaczyć to na własne oczy z trybun. :)
Wiele wskazuje na to, że mecz z Chorwacją będzie o wyjście z grupy i to będzie prawdziwa bitwa, coś jak mecz Chorwatów z Australią na ostatnich MŚ.
-
2007/12/04 15:32:55
Czesc, sory ze pisze to tutaj ale nie moglem znalezc zadnej informacji o kontakcie z toba. otoz chcialbym spytac czy bylbys zainteresowany wymiana linkow. Aktualnie posiadam dwa blogi. Tematyka VfL Bochum i Życie Prywatne Gwiazd Piłki. Jeden z linkow jest w moim nicku a drugi to gwiazdy-prywatnie.blogspot.com. Mysle ze taka wymiana to szansa na dobra darmowa reklame. Jesli bylbys zainteresowany prosilbym Cie o notke na moim blogu albo na maila vfl_bochum@op.pl.

Dzieki i Pozdrawiam