|
Blog > Komentarze do wpisu
Landreau i...
To był fatalny dzień dla Mickaela Landreau. Jego Paris Saint-Germain przegrało z Dynamem Kijów aż 0:3 i odpadło z Pucharu UEFA, a on – w kuriozalny sposób wbijając piłkę do swojej bramki – wydatnie do tego się przyczynił. Być może na finiszu rozgrywek Ligue 1 to chwilowe upokorzenie stanie się dla PSG błogosławieństwem – paryżanie będą mogli się w pełni skoncentrować na gonieniu pociągu, który odjeżdża do Ligi Mistrzów. * * *
Oczywiście są też bramkarze, którzy debiutują w drużynie seniorów jeszcze jako nastolatkowie, a później ich kariera pięknie i dynamicznie się rozwija. Ot, żeby daleko nie szukać, Iker Casillas. Ale to już temat na inne opowiadanie... sobota, 18 kwietnia 2009, bartoszewsky
TrackBack
Komentarze
Gość: Gdowianin, bur225.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/19 10:47:26
Landreau zdobył mistrzostwo Francji w 2001,a nie w 2006 roku.
2009/04/19 12:57:52
Trochę Bartek sprowokowałeś los przywołując tutaj Bodzia W. tuż przed wczorajszym meczem.
2009/04/20 18:34:23
No cóż, te pare zdań biegało mi po głowie po kolejnych interwencjach Wyparły. W tym przypadku "zmienne szczęście" oznaczało akurat grę na miarę tytułu piłkarza kolejki. Całkowicie zasłużonego, chociaż mam wrażenie, że Lechici bardzo pomogli Bodziowi w jego zdobyciu.
2009/04/23 18:09:15
Odniosę się tylko do słów o Wyparle - masz rację, że zaginął w ligowym przeciętniactwie. A wydawało się, że będzie dużo lepiej.
Mimo to wciąż uważam Bodzia za jednego z lepszych polskich bramkarzy - choć dużo przemawia przeze mnie sentymentu, bo Bodzio W. jest z mojego rodzinnego Mielca |
|