Na stadionach Polski i Świata.
Blog > Komentarze do wpisu

Chód niesportowy

Chód.

W Polsce zainteresowanie chodem sportowym zawsze sprowadzało się do zainteresowania medalami Roberta Korzeniowskiego. Sukces i blask olimpijskiego złota przyciągają tłumy i rozbudzają wyobraźnię mas nawet jeżeli dotyczą sportowych dziwactw. Chód niewątpliwie do tej kategorii należy. Żeby się o tym przekonać nie trzeba wiele - wystarczy zerknąć chłodnym, nieobciążonym medalowymi szansami, okiem na rywalizację poskręcanych i zabawnie kręcących kuprami zawodników.

Pal licho, że widok jest pokraczny, a konkurencją kompletnie nieatrakcyjną nawet dla zaawansowanego zjadacza sportu. Śladowy poziom emocji i monotonię można jeszcze wybaczyć, ale trudno zaakceptować jego jaskrawą nienaturalność. Chód w swojej istocie jest wręcz zaprzeczeniem ducha sportu - ograniczeniem nie są tylko możliwości organizmu, ale również regulamin zakazujący czynić z nich pełnego użytku i straszący dyskwalifikacją za próbę biegania.

Poważnym problemem jest też niepokojąco duża rola strażników tego regulaminu. Nie ma innej lekkoatletycznej konkurencji, która byłaby tak bardzo narażona na wpływ sędziów i ich błędów lub - nie bójmy się słów - złej woli.

Wyobraźmy sobie teraz przez moment, że sprinterzy mogą biegać tylko na jednej nodze i do tego tyłem, a porozstawiani wzdłuż trasy sędziowie obserwują, czy odbicie i lądowanie są wykonane prawidłowo. Absurd? Oczywiście, ale z głupotą podobnego sortu - pamiętajmy o skali - mamy do czynienia w chodzie.

To nie jest atak na zawodników. Robert Korzeniowski jest wielkim sportowcem i takim już na zawsze pozostanie. Podobnie wielu innych, którzy harują, cierpią i marzą. To atak i krytyka konkurencji - tak bardzo nieprzystającej do lekkoatletycznego i sportowego świata, trwającej w programie kolejnych igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy chyba tylko dzięki tradycjonalizmowi IAAF.

piątek, 21 sierpnia 2009, bartoszewsky

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: sir, byz99.internetdsl.tpnet.pl
2009/08/21 12:23:04
Zgadzam sie absolutnie. Co wiecej. Nawet jak Korzeniowski łoił medale, nigdy tego nie obejrzałem.
Czy jest ktoś na swiecie kto wytrzymalby pelna relacje z chodu na 50km?
Idiotyczny sport
-
2009/08/21 13:51:24
Domyślam się, że biodra, kolana i kostki zawodników na starość nie nadają się już do niczego. Wygląda to makabrycznie.
-
2009/08/21 16:25:08
Na brak emocji akurat narzekać nie mogłem, a mimo to, że fanem tego sportu nie jestem, to całą transmisję przeżyłem. A jeśli już narzekamy na to, że zawodnicy nie mogą tutaj biegać i że sa ograniczani przez zasady dyscypliny, to powinniśmy również narzekać na piłkę nożną, gdzie zawodnicy nie mogą dotykać piłki rękoma, a od złej woli sędziego może zależeć tyle samo o ile nie więcej niż w chodzie sportowym.
-
Gość: Butapren, qmstudsdynamic-253-024.qmul.ac.uk
2009/08/21 16:33:54
Nie uwazam by to byl idiotyczny sport tylko dlatego, ze jest niemedialny. Nie nalezy zapominac, ze dla wielu sportowcow najwazniejszym wyzwaniem jest pokonanie swoich wlasnych ograniczen i wspiecie sie na wyzyny swoich mozliwosci. Chod jest bardzo indywidualna dyscyplina i wymaga niebywalego samozaparcia i konsekwencji. Tam nie ma wielkich zrywow, ostatnich rzutow itp. Nieugietosc i konsekwencja.
-
Gość: Lider, 86-163-n1.aster.pl
2009/08/21 17:05:20
Chciałbym tylko przypomnieć, że Polska oburzała się najgłośniej, gdy chód sportowy próbowano wyrzucić z Igrzysk.
-
2009/08/21 17:11:01
Od dawna myśle to samo. Przecież to chory sport. Skoro człowiek potrafi biegać to po co go ograniczać i wymyślać tak pokręcone dyscypliny? Po co wymyślać sztuczne ograniczenia? Można przecieć wymyślić jeszcze bieg z zawiązanymi nogami czy skok w dal z obciążeniem. Tylko po co?
W dodatku wszyscy podbiegają i niek mnie nie przekona że tak nie jest. Pamiętam nawet zdjęcia w GW Korzeniowskiego z obiema stopami w powietrzu w trakcie MŚ. Później publikowanie takich zdjęć było "nie na miejscu".
-
Gość: emo, gox179.internetdsl.tpnet.pl
2010/02/05 12:48:18
Gówno wiecie !