<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Marco Reich, czyli Niemiec w Białymstoku - komentarze</title>
    <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html</link>
    <description>Pojawienie się w naszej ekstraklasie byłego reprezentanta Niemiec to ciekawe wydarzenie i nie zmienia tego fakt, że Marco Reich  swój jedyny epizod w drużynie narodowej zaliczył ponad dziesięć lat temu. &#xD;
Powołanie i występ w reprezentacji był ukoronowaniem najlepszego okresu w jego karierze. W 1998 roku świętował zdobycie mistrzostwa Niemiec w barwach 1.FC Kaiserslautern - jedynego klubu w historii Bundesligi, który wywalczył tytuł jako beniaminek. Drużyną z Betzenberg kierował wówczas Otto Rehhagel, a na boisku wiodące role odgrywali Andreas Brehme, Ciriaco Sforza i rozpoczynający wielką karierę Michael Ballack. Do tego ostatniego Reich był nawet porównywany - nie ze względu na boiskową pozycję, ale możliwości! Po latach można się tylko zastanawiać, czy były to opinie na wyrost, czy Reich po prostu zmarnował swój talent. &#xD;
Szansę debiutu w reprezentacji Reich otrzymał od Ericha Ribbecka w lutym 1999 roku podczas amerykańskiego tournee niemieckiej kadry. Bolesną porażkę 0:3 z USA oglądał jeszcze z ławki rezerwowych, ale w zremisowanym 3:3 meczu z Kolumbią grał przez 79 minut, by zostać zmienionym przez Larsa Rickena. Nie była to drużyna złożona z przypadkowych turystów, ale pierwszy garnitur niemieckiego futbolu: bramki bronił Oliver Kahn, obronie szefował Lothar Matthäus, w pomocy grał Andreas Möller, a dwie bramki strzelił Michael Preetz &amp;#8211; wówczas najlepszy snajper Bundesligi w barwach Herthy Berlin. &#xD;
Mistrzostwo Niemiec, debiut w reprezentacji, występy w Lidze Mistrzów (ćwierćfinał edycji 1998-99 w barwach 1.FCK i gole przeciwko PSV Eindhoven oraz Benfice Lizbona) i&amp;#8230; zaciągnięty hamulec. W Kaiserslautern Reich grał jeszcze regularnie, ale był już tylko rezerwowym. Niewiele zmieniło się po zmianie klubu latem 2001 roku. Co prawda pobyt w 1.FC Köln rozpoczął od występów w podstawowym składzie, ale już po siódmej kolejce trafił na ławę i rozgrywki dokończył w roli rezerwowego. Jak sam twierdzi, nie dał sobie rady z presją mediów. Kolejny sezon zaczął już w Werderze Brema, ale tam było jeszcze gorzej - piętnaście gier w Bundeslidze pierwszym sezonie spędzonym na Weserstadion, tylko dwie (a dokładniej 14 minut) w drugim. Starczyło, żeby zapisać w dossier  drugie mistrzostwo kraju. &#xD;
Reich mistrzowskiej fety jednak w Bremie nie doczekał, bo na początku 2004 roku postanowił wyemigować do Anglii. Przygodę z Derby County zaczął obiecująco. Znów zaczął grać i strzelać gole, najpierw pomagając utrzymać się swojej drużynie w Championship, a rok później nawet walczyć o promocję do Premiership w fazie play-off . Po nieudanej batalii o awans, latem 2005 roku Reich przeniósł się do spadkowicza z ekstraklasy - Crystal Palace. W trakcie półtorarocznego pobytu w Londynie nie nagrał się zbyt wiele, ugruntował opinię zdolnego, ale bardzo leniwego i&amp;#8230; musiał zejść o kolejny stopień, do trzeciej ligi. W Kickers Offenbach spędził półtora sezonu. Grał bardzo mało, bo szybko popadł w konflikt z trenerem Wolfgangiem Frankiem, który odsunął go nawet od treningów z drużyną. Rozczarowaniem zakończył się też półroczny pobyt w Walsall. Po niezłym początku, ozdobionym kilkoma golami, został odstawiony od składu i pożegnany tuż po otwarciu okna transferowego w styczniu 2009. &#xD;
Po prawie półrocznym, przymusowym urlopie Reich &amp;#8211; za sprawą Thomasa Sobotzika, swojego kumpla z Kaiserslautern &amp;#8211; trafił do Jagiellonii Białystok, z którą podpisał dwuletni kontrakt. Na razie Michał Probierz korzysta z usług doświadczonego Niemca dość oszczędnie. Reich znów trafił na ławce rezerwowych, jednak kiedy już z niej wstaje bywa bardzo przydatny &amp;#8211; strzelił już dwa gole i zanotował asystę. Przebłyski  w grze Reicha &amp;#8211; jeszcze zbyt krótkie i rzadkie &amp;#8211; też były. Patrząc na sam sposób poruszania się Niemca po boisku i technikę można było się zorientować, że uczył się kopać piłkę w trochę innym piłkarskim świecie niż ten polski. &#xD;
Zdążył już o nim trochę opowiedzieć w niemieckich mediach. We wrześniowym wywiadzie udzielonym Der Spiegel  mówił o poziomie naszej ekstraklasy: &amp;#8211; Jest lepsza niż trzecia liga niemiecka. Wisła Kraków i Lech Poznań to naprawdę dobre drużyny, mogłyby się plasować w dolnych rejonach Budesligi . Ciekawe, czy po kolejnych tygodniach zmienił zdanie? W końcu jego Jagiellonia przegrała z rewelacyjnym Ruchem Chorzów aż 2:5, a Lech gra poniżej oczekiwań kibiców i fachowców. &#xD;
To chyba trochę symboliczne, że Marco Reich pod koniec swojej kariery trafił do Polski, bowiem pod pewnymi względami przypomina polskich piłkarzy. Utalentowany, ale bardzo leniwy i podatny na kontuzje. Nie potrafiący udźwignąć presji. Dokonujący złych wyborów i kłócący się z trenerami. Do ilu naszych zawodników pasowałaby podobna charakterystyka? &#xD;
* * * &#xD;
Marco Reich nie jest pierwszym reprezentantem i mistrzem Niemiec, który zagrał w polskiej ekstraklasie. Wiosną 1997 roku w ośmiu meczach kroczącego po mistrzostwo Widzewa Łódź wystąpił obrońca Ulrich Borowka , który w trakcie pobytu w Polsce zasłynął głównie skłonnością do alkoholu. Na boisku było bardzo źle &amp;#8211; uznano go za największy transferowy niewypał sezonu 1996-97. Wcześniej Bundeslidze rozegrał aż 388 meczów i zdobył 19 goli dla Borussii Mönchengladbach i Werderu Brema, z którym dwa razy sięgnął po mistrzowską paterę, a w 1992 roku wywalczył Puchar Zdobywców Pucharów. Reprezetacyjny licznik Borowki zatrzymał się na sześciu występach. Razem z drużyną RFN dotarł do półfinału mistrzostw Europy w 1988 roku. Obecnie pracuje w DFB jako scout . &#xD;
Epizod &amp;#8211; w sumie siedem gier &amp;#8211; w polskiej lidze zaliczył też bramkarz Carsten Nulle , który wiosną 2006 roku nie zrobił furory w Górniku Zabrze. Nie robi jej też w Niemczech, gdzie od lat krąży między drugą a trzecią ligą.</description>
    <lastBuildDate>Fri, 5 Feb 2010 23:25:27 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Gość gracz: lubisz gry przeglądarkowe? erepublik ...</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7807458</link>
      <description>lubisz gry przeglądarkowe? erepublik to gra, w której Polska jest światową potęga, a Niemcy zostały przez nas podbite. Zarejetruj sie i spraw by Polska była jeszcze silniejsza!&#xD;&lt;br/&gt;&lt;a href="http://www.erepublik.com/en/referrer/Majkel87" rel="nofollow"&gt;www.erepublik.com/en/referrer/Majkel87&lt;/a&gt;</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7807458</guid>
      <pubDate>Fri, 5 Feb 2010 23:25:27 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość Reaper: dobry blog. Pozdrawiam!!!</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7490150</link>
      <description>dobry blog. Pozdrawiam!!!</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7490150</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Nov 2009 12:26:17 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość stolar: ciekawy blog :) Pozdrawiam i ...</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7467857</link>
      <description>ciekawy blog :) Pozdrawiam i zapraszm do mnie www.ms10.blog.onet.pl</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7467857</guid>
      <pubDate>Tue, 24 Nov 2009 09:01:43 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>cosmo1: Zapraszam do mnie, na bloga poświęconego ...</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7459845</link>
      <description>Zapraszam do mnie, na bloga poświęconego Lechowi Poznań - kolejorzgol.blox.pl. &lt;br/&gt; Pozdrawiam!</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7459845</guid>
      <pubDate>Sun, 22 Nov 2009 17:43:51 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>albiceleste10: @ Jajestemjestem:&#xD;&#xD;Ojjj, jasssne. ...</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7429162</link>
      <description>@ Jajestemjestem:&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Ojjj, jasssne. Jak to wszystko pięknie wygląda w teorii, prawda? Te tabuny doświadczonych graczy z szerokiego świata, tylko czekających na to, by ich zmurszałe leśne dziady i zaściankowe polskie klubiki wpuściły na nadwiślańskie boiska. No po prostu żyć nie umierać. &lt;br/&gt;Niestety, rzeczywistość wygląda nieco mniej kolorowo. Pojedynczy Reich (który mnie się najbardziej kojarzy z... Championship Managerem) w - z całym szacunkiem i sympatią - przeciętnej Jagiellonii stanowi zjawisko zdecydowanie pozytywne. Wejdzie czasem z ławki (i nawet się za bardzo za to nie gniewa), tu ładnie poda, tam pociągnie po skrzydle, siam strzeli i jest fajnie. Dodatkowo może poopowiadać młodym białostocczanom jak to pięknie drzewiej bywało w Bundeslidze. Ale w zespole z większymi aspiracjami i możliwościami, niż Pszczółki, MR stanowiłby jedynie płacowy balast. Jasne, można sobie założyć, że do Lecha, Legii, czy Wisły należałoby ściągać gwiazdy większego formatu. Tyle, że: (a) za co? Większa gwiazda to większy balast w budżecie. To setki tysięcy złotych rocznie, które chyba lepiej dać trenerom młodzieży, bądź włożyć w infrastrukturę treningową. (b) po co? Nie oszukujmy się - polska liga jeszcze przez długie lata nie będzie magnesem dla gwiazd światowego formatu. Nawet podstarzali gracze z silniejszych piłkarsko krajów będą raczej woleli dogrywać do końca kariery gdzieś w niższej lidze u siebie, niż emigrować do Polski.&#xD;&lt;br/&gt;Jaki więc cel istnieje w ściąganiu jakiegoś drugoligowego emeryta z Niemiec, Hiszpanii, czy Holandii? Co innego takie przypadki, jak testowany w Wiśle Moretto, ale żeby od razu hurtowo importować Reichów, albo innych, równie leciwych, zawodników z tylko nieco wyższej półki? Przecież taki gracz przyjedzie tu jak na zesłanie. Dobrym przykładem jest wspomniany przez Bartoszewskiego Borowka - facet, który podczas gry (???) w Widzewie w zasadzie tylko chlał i maltretował żonę.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;@ Antropoid:&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Generalnie to samo, co piłkarzy, tyczy się też trenerów. W czasach, gdy pomagali nam szkoleniowcy z bratnich demoludów, rynek piłkarski był krokodylion razy węższy, niż dziś. Obecnie, wydaje mi się, możemy liczyć co najwyżej na pojedyncze przypadki Petresców, czy Bakerów (ciekawe, ile on z JW wytrzyma...) - trenerów z nazwiskiem, ale na dorobku, którzy raczej sami czerpią wiedzę, niż się nią dzielą, albo - w gorszym wypadku - na jakieś popłuczyny po Beenhakkerze, zmurszałych dziadów, w niczym nie lepszych od Piechniczków i reszty. Bo zaciąg czesko-słowacko-bałkański z ostatnich lat trudno uznać za pożyteczny, prawda?</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7429162</guid>
      <pubDate>Mon, 16 Nov 2009 14:45:23 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>antropoid: Warto dodać, że sukcesy tzw. PMSzk w ...</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7420263</link>
      <description>Warto dodać, że sukcesy tzw. PMSzk w latach 70-ych i wczesnych 80-ych też nie wzięły się same z siebie, tylko z tego, że kilka/ kilkanaście lat wcześniej najlepsze polskie kluby ściągały świetnych szkoleniowców z bratnich krajów socjalistycznych takich jak Węgry, Czechosłowacja, Jugosławia, czyli z państw, które znacznie wcześniej od nas osiągały - i to większe - sukcesy w futbolu (vide wicemistrzostwo świata Węgier i Czechosłowacji). Mieli więc na kim wzorować się nasi przyszli znakomici trenerzy. Niejeden z włodarzy PZPN (na czele z Piechniczkiem) z pewnością doskonale to pamięta, tym bardziej zatem dziwi ta ich "trenerska" ksenofobia. A może jednak chodzi im tylko o stołki i pieniądze ?</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7420263</guid>
      <pubDate>Sat, 14 Nov 2009 15:38:58 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Gość jajestemjestem: w polsce powinno sie ...</title>
      <link>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7419371</link>
      <description>w polsce powinno sie czesciej, wiecej i chetniej siegac po doswiadczonych zawodnikow z zagranicy, ale bardziej tych, nawet i gwiazdami drzewiej bywajacych ... takich troche emerytow, starych wyjadaczy, ktorzy wniesliby troche profesjonalizmu i techniki do naszej zasciankowej ligi... polskie pilkarstwo musi zrozumiec ze progres kopanej na swiecie to w duzej mierze mundializacja... u nas kisimy sie we wlasnym sosie, a na zagranicznego trenera naszej reprezentacji, zamiast fachowca z najwyzszej polki, bierzemy typa bez sukcesu jakiegokolwiek... kluby powinny pojsc po rozum do glowy i brac fachowcow z prawdziwego pilkarskiego swiata. poparte to zaciagiem doswiadczonych graczy chcacych pokopac na troche nizszym poziomie na zakonczenie swych karier, ale wnoszacych przy tym pewna jakosc wykonania, byloby pewna gwarancja progresji. gwiazdy, nawet te gasnace, przyciagnely by kibica i sponsorow, mlodsi gracze mieliby kogo podpatrzec na treningu, zapoznac sie z innym podejsciem do fachu, szkolleniowcy pokazaliby nam jak sie pracuja inymi niz nasze metodami. skorzystaliby wszyscy. niechec do tego co z zagranicy sama by wygasla, tak jak sie to na calym swiecie dzieje, polska mysl szkoleniowa ruszyla by w koncy z miejsca, w ktorym stanela, kiedys tam, bo w samozadowoleniu zdecydowala, ze przegrana, jaka dla kazdego sportowca jest inne niz pierwsze miejsce, jest niebywalym sukcesem ,ktorym zyc i tlumy zywic mozna przez pol wieku. nikt nie powiedzial sobie,nikt nie pomyslal nawet, ze ci co maja to miejsce, to na najwyzszym stopniu podium, moga nam jeszcze podpowiedziec, jak je zdobywac. my n ie chcemy wiedziec... nasi pilkarze marza o prawdziwej pilce za granica, a my zagranicy do nas wpuscic nie chcemy. mowimy, ze chcemy byc na swiatowym poziomie, ale nie zgadzamy sie z rzadzocymi tm swiatowym poziomem regulami.</description>
      <guid>http://zpierwszejpilki.blox.pl/2009/11/Marco-Reich-czyli-Niemiec-w-Bialymstoku.html#k7419371</guid>
      <pubDate>Sat, 14 Nov 2009 11:22:49 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


