|
Blog > Komentarze do wpisu
Skorża, Peszko i trzy inne mgnienia ekstraklasy
Maciej Skorża odszedł z Wisły jako trener, w pewnym sensie, niepokonany na własnym podwórku. Oba pełne sezony swojej pracy w Krakowie kończył jako mistrz Polski, w trzecim - już niecałym - też pozostawił drużynę na pierwszym miejscu w tabeli. * * * Sławomir Peszko to najlepszy skrzydłowy naszej ekstraklasy - za dobry, za szybki i zbyt cwany dla większości obrońców. Dla Lecha piłkarz bezcenny - 7 goli i 8 asyst w 20 meczach to wystarczająca rekomendacja, chociaż i tak nie oddaje w pełni jego pozytywnej pracy na boisku. Kartki Peszki to jednak nie efekt brutalności, ale charakteru i trudnych do wyjaśnienia zaćmień. Takich choćby jak to z wiosennego meczu z Polonią Warszawa - Peszko dostał żółtko za blokowanie ręką wyrzutu z autu na środku boiska... Kartkowa pauza Peszki w meczu z Jagiellonią, pewnie nie ostatnia w tym sezonie, to dla Lecha spory problem, a przecież wkrótce mogą być kolejne. Odpoczywać za czerwień musi już Grzegorz Wojtkowiak, a zagrożeni karencją są Robert Lewandowski, Semir Stilić, Dimitrije Injac, Seweryn Gancarczyk i Ivan Djurdjević - piłkarze bardzo ważni lub niezbędni. Jacek Zieliński oprócz szykowania taktyki na kolejne mecze musi też sporządzić harmonogram łapania kartek, tak by nie rozsadziło mu drużyny... * * * Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że Ryszard Wieczorek ma papiery, by zostać solidnym ligowym trenerem. Wprawdzie dość nisko należało oceniać jego szanse na zatrudnienie w klubach z najwyższej półki, ale można było się spodziewać, że te z trochę niższej na długo staną się środowiskiem pracy dla takiego rzemieślnika. * * * Arka Gdynia na starcie ligowej wiosny ustrzeliła najdziwniejszy hat-trick w historii polskiej piłki: trzy razy z rzędu - zarówno w Gdyni, jak i Krakowie - grała mecze bez udziału publiczności! * * * Marek Bajor nie ma licencji niezbędnej do prowadzenia zespołu w ekstraklasie, ale Zagłębie Lubin może mu ją na jakiś czas kupić. Kosztowało to tylko 10 tysięcy złotych, ale oczywiście pieniądze to nie wszystko. Ogromnie ważny jest również kontekst: Bajor zastąpił przecież na ławce Franciszka Smudę, który przed końcem kontraktu z klubem został porwany przez PZPN do pracy z reprezentacją. Gdyby nie wystąpiła tak jaskrawa konieczność zadośćuczynienia szkodzie Zagłębia, jego działacze musieliby pewnie poprosić Jana Żurka albo Mirosława Jabłońskiego o podparcie całej konstrkucji wymaganymi papierami. środa, 17 marca 2010, bartoszewsky
TrackBack
Komentarze
Gość: qwerty, public2399.xdsl.centertel.pl
2010/03/27 17:44:52
Z tą konsekwencją z jakiś żart? Nie licząc jesieni ub. roku Wisła meczyła sie ze średniakami i outsiderami niemiłosiernie, czesto nie potrafiąc wygrać mimo miażdżącej przewagi. W ogóle poza jesienią 2007, gdy niesamowicie grali Kosowski, Zieńczuk i Brożek, najwiekszym mankamentem Wisły była chroniczna nieskuteczność. To było przyczyną jesiennych porażek z Levadią, Lechem, Legią i Cracovią, tegoroczne przegrane z Bełchatowem i Arką to już co innego, beznadziejna gra, człapanie po boisku i w konsekwencji zasłużony wylot Skorży.
2010/03/30 20:25:46
@ Qwerty Z konsekwencją to nie żart - pisałem o niej właśnie w konteście wygrywania z średniakami i ogonem tabeli. Co z tego, że Wisła się meczyła, często grała topornie (sam Skorża powiedział, że jesienią zagrała tylko jeden naprawdę dobry mecz), skoro w końcu udawało się jej wcisnąć tego gola i wygrać. Nie tylko w tym sezonie, także wiosną poprzedniego. Ani Legia, ani Lech tego nie potrafiły; w zeszłym sezonie straciły przez to mistrzostwo, teraz historia może się powtórzyć.
Gość: posener, adid90.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/01 01:03:23
Wpis przedni jak zwykle, ale co zrobić. Należy być konsekwentnym, poświęcić pewne przyzwyczajenia, upodobania dla wyższych idei :). Nie myślał kolega nad przeniesieniem bloga na bardziej "neutralny" blogowy serwis? Blogspot?
Gość: Ibrakadabra, host-79.173.26.215.tesatnet.pl
2010/04/01 14:18:43
Przydałoby się wyświęcenie Bajora. Tak patrząc wstecz to te 10.000PLN to chyba najlepiej wydane pieniądze w Zagłębiu od dawna. Póki co idą na mistrza jesieni i grają piłkę z czuba tabeli. Zawsze byłem i będe zwolennikiem niemiecko-reprezentacyjnego modelu trenerskiego tzn. następcą zostaje asystent trenera. Prowadzenie drużyny to proces złożony asam z doświadczenia wiem, że piłkarz drużyna nie lubi zmian (chyba, że jest ona nieodzowna) . Drugi trener, którego znają piłkarze a co ważniejsze trener ich. Nie ma drastycznego przejścia, trener oczywiście może i wprowadza swoją wizję jednak jest ona w pewien sposób ukształtowana po przedniku. Ten jakże nie polski schemat strasznie zaskarbił sobie moją sympatię, ldateog pochwała dla władz Zagłębia.
2010/04/01 15:56:43
@ Ibrakadabra
Może zamiast od razu wyświęcać Bajora, trzeba raczej zmienić przepisy i tryb nabywania licencji, by w przyszłości nie dochodziło do podobnych sytuacji? Na razie Bajor i tak nie będzie mógł uczestniczyć w kursie UEFA Pro, bo nie ma odpowiedniego stażu pracy jako pierwszy trener. Mamy więc kolejny idiotyzm: trener taki jak Bajor aby zdobyć wszystkie dokumenty zgodnie z wymaganiami, musi najpierw zrobić kilka kroków wstecz...
Gość: Ibrakadabra, host-79.173.26.215.tesatnet.pl
2010/04/01 17:05:54
Zgadzam się. Przepisy wymagają zmiany, z tym, że nie potrzebujemy rewolucji. Wydaje mi się, że czasami aretykuły powinny zawierać złagodzenia pewnych sytuacji - i nie koniecznie ze względu na osoby, ich dokonania w karierze piłkarskiej a na CV na konkretnym stanowisku. O ile się nie myle kurs UEFA Pro przewiduje konieczność zrobienia stażu w jakimś klubie o międzynarodowym poziomie. Nie wiem czy Bajor owy staż posiada lecz warto postawić pytanie, kimże jest trener z takim stażem (niczym student po 2 tygodniowych praktykach) w porównaniu z trenerem, który na ławce trenerskiej spędził 4 lata i to w asyście trenera Smudy co chyba jest jednym z najlepszych stażów jaki młody trener (kolejne kryterium) może zaliczyć.
Szkoda tylko, że z przepisami nic się nie robi, czyli jak w polskiej piłce - beton zalany betonem. |
|
pozdrawiam serdecznie :)
---
[ www.deton.blox.pl ]