+3 Joanna Wiśniewska
Niespodziewany pierwszy medal dla Polski na mistrzostwach Europy i równie zaskakujący pierwszy międzynarodowy sukces w seniorskiej karierze Wiśniewskiej. Nagroda u schyłku kariery za regularność, solidność i ciężką pracę. Brawo!
+2 Kacper Kozłowski
Nasz czterystumetrowiec awansował do finału mistrzostw Europy z szóstym czasem półfinałów, przy okazji bijąc swój rekord życiowy aż o ponad pół sekundy. Najlepszy wynik w karierze na najważniejszych zawodach sezonu - o to chodzi! Forma Kozłowskiego cieszy zwłaszcza w perspektywie rywalizacji sztafet.
+1 Szymon Ziółkowski
To przecież Ziółkowski miał rozpocząć polski medalowy serial w Barcelonie, zakończyło się na piątym miejscu. Mistrzostwa Europy wyraźnie Polakowi nie służą. Plusik za osiągnięcie najlepszego wyniku w sezonie.
-1 Rafał Omelko
Nikt z jego występem na 400 m ppł nie wiązał żadnych nadziei, ale nie może to stanowić usprawiedliwienia nędznego wyniku. Omelko wyraźnie się pogubił, zajął ostatnie miejsce w swoim biegu eliminacyjnym, biegnąc półtorej sekundy gorzej od swojej życiówki.
-2 Wioletta Potępa
Świetny rekord życiowy (66,01 m) świadczy o możliwościach, których Potępa nie jest w stanie przełożyć na dobry wynik w ważnych zawodach. To już kolejne ważne zawody, na których Potępa rozczarowała. Niech częściowym usprawiedliwieniem słabego występu będzie uraz, który podobno odnowił się naszej dyskobolce podczas wczorajszego startu.
-3 Sprinterzy
Na bieżni Paweł Stempel, Dariusz Kuć i Robert Kubaczyk zaprezentowali się słabiutko - żadnemu nie udało się na 100 m zejść poniżej 10,5 s. Znacznie lepiej zaprezentowali się przed kamerami - nie ściemniali o złej bieżni, niewygodnych kolcach i złym jedzeniu, tylko otwarcie mówili o swoich kiepskich występach. Może ciut lepiej będzie w sztafecie 4x100 m. Nie należy spodziewać się nawiązania do sukcesów z Monachium i Goeteborga, gdzie nasi sprinterzy wywalczyli medale. Wtedy jednak biegali Marcinowie: Urbaś i Jędrusiński czy Łukasz Chyła...