|
Blog > Komentarze do wpisu
Melikson a sprawa polskaPierwsza bomba wybuchła kilka tygodni temu - w reprezentacji zadebiutował Eugen Polański. Na początku podchodziłem do jego gry dla Polski bardzo krytycznie, ale z czasem dostrzegłem w tej sprawie wiele różnych barw i moja opinia złagodniała. Dylematy Polańskiego stały się całkiem naturalne i zrozumiałe, a w dodatku wygłaszane niezłą polszczyzną. Inny z odzyskanych - Sebastian Boenisch - publicznie mówił tylko po angielsku. Dzisiaj wybuchła druga bomba i nie widzę powodów, żeby łagodnieć. W reprezentacji Polski ma zagrać Maor Melikson. Nie ma ku temu żadnych formalnych przeszkód - piłkarz Wisły ma polskie obywatelstwo, a w świetle regulacji FIFA może grać w naszej reprezentacji. W tym miejscu kończą się przepisy, kluczowe role zaczynają odgrywać kwestie pozaprawne. Być może Melikson wzmocniłby reprezentację pod względem sportowym, chociaż należy pamiętać, że w najważniejszych meczach Wisły - przeciwko APOEL-owi w eliminacjach Ligi Mistrzów - grał słabo. Dopiero kolejne gry w Lidze Europy pokażą, na ile Melikson jest gotowy do gry w rozgrywkach międzynarodowych. środa, 21 września 2011, bartoszewsky
TrackBack
Komentarze
doogee
2011/09/21 19:02:53
Radzę powstrzymać emocje. W czerwcu najważniejszym będzie uniknąć kompromitacji, a to mogą zapewnić jedynie tzw. odpady z innych nacji. Nasza reprezentacja zmienia się praktycznie co dwa lata więc niedługo przyszywanych Polaków pewnie w niej nie będzie i dalej będziesz mógł sobie kibicować 100% Polakom z dziada (sic!) pradziada.
2011/09/21 20:51:06
@ Doogee
A uniknięcie kompromitacji dzięki, jak to napisałeś, "odpadom" będzie miało jakąś wartość? Dla mnie nie. 2011/09/21 22:33:54
Nie wiem. Zapytaj Francuzów jaką wartość ma dla nich mistrzostwo świata z 1998 r. Ja nie mam nic przeciwko piłkarzom mającym polskie korzenie chociaż oczywiście nie jest mi zbyt miło ze świadomością, że nie grają w reprezentacji z miłości do kraju przodków, a bardziej z miłości do Królów Polskich ;) Oby tylko grali dobrze, to malkontenci zmienią się w pochlebców. Nie podoba mi się jedynie naturalizowanie piłkarzy nie mających żadnego związku z krajem który chcą reprezentować. A takich przypadków można się doszukać w wielu europejskich reprezentacjach (także mocniejszych niż nasza) więc naprawdę bym nie przesadzał z reakcjami w sprawie Meliksona. Taka jest obecnie jak widać ogólna tendencja. I nie bądźmy hipokrytami po tym jak byliśmy zniesmaczeni wyborem Podolskiego i Klose.
Gość: Mario best, fixed-cust.27.62.202.213.quicknet.ch
2011/09/21 23:39:04
A ja mysle podobnie jak Doogge. Generalnie mam to w d...e czy w reprze zagra jakis Zulus,Aborygen czy jeszcze inny Eskimos...... dla zdrowia polskiego kibica wazniejszy jest jest wynik a nie kto w niej gra. Ja mam juz dosc wiecznych porazek i nerwow ogladajac naszych pseudograjkow.A na emocjonawanie sie kolejnym polskimi ( w polskim skladzie) kleskami w eliminacjach przyjdzie jeszcze czas.
Pozdrawiam wyluzowanych. 2011/09/22 00:37:30
@ Doogee
Nie pasuje mi ten przykład Francji - przecież nie ściągneli sobie rok przed mundialem piłkarza np. z Włoch, a później jakiegoś Niemca, który czuł się niedoceniany, a przed poprzednim turniejem nie robili sztuczek z naturalizowaniem Brazylijczyka... To prawda, była to drużyna wieloetniczna, ale przecież tylko trzech piłkarzy urodziło się poza Francją. Reszta się tam wychowała i nauczyła futbolu. Ogólna tendencja... Dziwi mnie takie usprawiedliwienie, bo to w stylu Jasia, który zepsuł coś w przedszkolu i tłumaczy się, że przecież Grzesiu też tak zrobił. @ Mario Best Ale skoro masz w dupie, czy w reprezentacji zagra Eskimos, Aborygen czy Zulus, a interesują Cię tylko wyniki, to nie lepiej kibicować po prostu Hiszpanom albo Niemcom? Albo Barcelonie czy innemu Manchesterowi? Będą zwycięstwa, będzie wygodniej, zdrowiej, bez nerwów...
Gość: anty-małecki, adep16.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/22 13:40:20
Dudu Dahan - ten gość steruje Meliksonem i do niego można mieć pretensje.
2011/09/23 08:06:58
Jeśli posiada paszport polski-to w czym problem,gorzej jest gdy sie adaptuje dla potrzeb.
To wcale nikogo nie upodla jeśli polak {z zagranicy }gra dla kaju którego jest obywatelem trzeba wyplenić to naszą zaściankowośc w pieszym rzedzie
Gość: anty-małecki, bae77.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/09/23 10:04:23
kazmaz60 - wszystko byłoby ok gdyby on już nie grał i nie strzelał bramek dla Izraela. Przepisy przepisami, ale niesmak pozostaje.
2011/09/23 12:10:19
@ Kazmaz60
Ale przecież nie chodzi o to, żeby zakazać gry w reprezentacji piłkarzom, którzy mają polskie obywatelstwo, ale wychowali się za granicą. Przecież nikt nie ma nic przeciwko grze w kadrze Adama Matuszczyka, który ma też niemiecki paszport, a Niemcy jego nazwisko piszą po swojemu. Chodzi o sposób przeprowadzania takich operacji; o to, żeby każdy przypadek oceniać osobno, być ostrożnym i mieć jakieś zasady, tak żeby się nie ośmieszyć i nie kompromitować. A ewentualna gra Meliksona (no bo teraz temat jest w zawieszeniu) w naszej reprezentacji tym właśnie według mnie by była - gościa, który miesiąc temu liczył jeszcze na grę dla innej reprezentacji, a zdanie miał zmienić dopiero, kiedy zauważył, że u nas łatwiej będzie o profity.
Gość: k, 77-253-192-120.adsl.inetia.pl
2011/11/03 18:49:19
i znów to samo - rusz dupsko i coś napisz, leserze jeden. :)
|
|