Na stadionach Polski i Świata.
Blog > Komentarze do wpisu

Czas podsumowań. Na wodzie

Medale z wody tradycyjnie mieli wyciągać kajakarze, tradycyjnie też efekt tych połowów okazał się niezadowalający. Jedyny medal znów zdobyła kobieca K-2 na 500m. To kolejna tradycja, bo dwójka kobiet to jedna z niewielu polskich osad, która nie zawodzi i daje medale, rzecz jasna w zmieniającym się składzie, na czwartych kolejnych igrzyskach. Rozczarowali za to sprinterzy w olimpijskim debiucie wyścigów na 200m. Liczyliśmy, że Marta Walczykiewicz i Piotr Siemionowski przełożą swoje medalowe występy z mistrzostw świata na miejsce na podium igrzysk (może nawet wreszcie najwyższy jego stopień, to kajakarzom nie udało się jeszcze nigdy...); zupełnie nic z tego nie wyszło. Martwi mniejsza liczba olimpijskich finałów niż na poprzednich igrzyskach. I jeszcze jedna uwaga: niepokoi to, że na igrzyskach do kajaka wsiadał tylko Siemionowski, kwalifikacji nie wywalczyły męskie osady na innych dystansach (K-1, K-2, K-4 na 1000m, K-2 na 200m). Przypadki – tak jak w sumie całe polskie kajakarstwo – do poważnej analizy i być może zmian od podstaw do wierzchołka. Może przydałoby się wpuścić do naszych kajaków trochę świeżego spojrzenia z zewnątrz?

Ze znacznie lepszej strony pokazali się kajakarze górscy. Skromna ekipa na igrzyskach startowała po prostu dobrze i równo; pewnie to jeden z lepszych występów Polaków w Londynie w podziale na dyscypliny. Do pełni szczęścia zabrakło tylko medalu Mateusza Polaczyka i awansu do finału Grzegorza Kiljanka.

Z czwartych igrzysk z rzędu z medalem wracają wioślarze. Julia Michalska i Magdalena Fularczyk to zdecydowanie najjaśniejsze punkty w ich ekipie, poza nimi – licho, słabiej niż na igrzyskach w Atenach i Pekinie. Mniej było finałów (awansowała do niego jeszcze tylko utytułowana czwórka podwójna), a co za tym idzie dobrych miejsc, więcej za to rozczarowań.

Solidnie startowali w Weymouth żeglarze – dwa medale podwoiły polski dorobek na igrzyskach, a niemal wszystkie załogi pozostawiły po sobie korzystne wrażenie. 

KAJAKARSTWO

Zawodnicy: 2004 – 17 (8 osad), 2008 – 16 (10 osad), 2012 – 8 (8 osad).
Medale: 2004 – 1 (brąz), 2008 – 1 (srebro), 2012 – 1 (brąz).
Finały: 2004 – 6, 2008 – 7*, 2012 – 3.
Punkty: 2004 – 21, 2008 – 19, 2012 – 15.

* – nieuwzględniany jest finał zdyskwalifikowanej za doping osady K-2 na 1000m.

Aneta Konieczna (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): K-1 500m – 10/25, K-4 500m – 4/11
Niewiele brakowało, by zdobyła medal na czwartych igrzyskach i dołączyła do Ireny Szewińskiej i Jerzego Pawłowskiego, którym udała się ta sztuka. Razem z koleżankami z osady K-4 pobiła nieoficjalny rekord świata. Słabiej było w jedynce, gdzie nie zakwalifikowała się do finału A.
Ocena: 3,5 

Marta Walczykiewicz (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): K-1 200m – 5/29, K-4 500m – 4/11
Podobnie jak w przypadku Koniecznej – rekord świata i blisko medalu w wyścigu czwórek. Lepiej było w starcie indywidualnym, chociaż na pewno i tak poniżej własnych ambicji. Walczykiewicz trzy razy z rzędu zdobywała wicemistrzostwo świata na 200m, wysoką klasę i formę potwierdzała również w tym roku, skończyło się jednak "tylko" na piątym miejscu.
Ocena: 4

Karolina Naja, Beata Mikołajczyk (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny / tylko Mikołajczyk): K-2 500m – 3/17, K-4 500m – 4/11
Maczały wiosła w czwartym miejscu czwórki, w duecie popłynęły po brązowy medal. O miejsce na podium walczyły do ostatnich metrów, minimalnie wyprzedzając Chinki. Dla Naji to największy sukces w karierze, Mikołajczyk na podium stała już w Pekinie.
Ocena: 2x5 

Piotr Siemionowski (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): K-1 200m – 14/20
Jedno z największych rozczarowań w całej ekipie olimpijskiej – aktualny mistrz świata na 200m był mocnym kandydatem do medalu, a skończył daleko, daleko… Wiosną Siemionowski zmagał się z kontuzją, w trakcie igrzysk – z brakiem formy. Wydawało się, że zawalony półfinał był wynikiem słabego startu, po występie w finale B okazało się, że po prostu zabrakło pary.
Ocena: 1

Piotr KuletaC-1 1000m – 9/17, C-1 200m – 21/25
Kanadyjkarz z Bydgoszczy wskoczył do reprezentacji olimpijskiej w miejsce kontuzjowanego Pawła Baraszkiewicza. Bardzo przyzwoicie, na miarę możliwości startował na 1000 metrów (zwycięstwo w finale B), ocenę znacznie obniża bardzo słaby występ na dystansie sprinterskim (w półfinałach wolniej pływali tylko kanadyjkarze z Senegalu, Angoli i Samoa).
Ocena: 2

Marcin Grzybowski, Tomasz Kaczor: C-2 1000m – 9/12
Dwójka kanadyjkarz pływała w Londynie nieco nieszczęśliwie – w półfinale trafiła do szybszego biegu i nie zakwalifikowała się do finału, w drugim z takim samym czasem byłaby najlepsza. Na osłodę – zwycięstwo w finale B.
Ocena: 2x2,5

Średnia: 3,19

KAJAKARSTWO GÓRSKIE

Zawodnicy: 2004 – 6 (5 osad), 2008 – 5 (4 osady), 2012 – 5 (4 osady).
Medale: 2004 – 0, 2008 – 0, 2012 – 0.
Finały: 2004 – 2, 2008 – 3, 2012 – 3.
Punkty: 2004 – 2, 2008 – 7, 2012 – 11.

Natalia Pacierpnik: K-1 slalom – 7/21
Narobiła sporo zamieszania – awans do finału z najlepszym czasem w całej stawce rozbudził nadzieje na medal. Później było już gorzej, niespodziewany wyskok chyba usztywnił Pacierpnik i skończyło się na siódmym miejscu. To i tak wynik powyżej oczekiwań i zdecydowanie największe indywidualne osiągnięcie w seniorskiej karierze slalomistki.
Ocena: 4

Mateusz Polaczyk (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): K-1 slalom – 4/22
Najbliżej medalu z polskich slalomistów i jeden z najlepszych niemedalowych startów Polaków na igrzyskach. Aktualny wicemistrz świata był drugi w półfinale; decydujący przejazd nie był już tak płynny i w efekcie dał czwarte miejsce – najlepszy wynik Polaczyka w tym sezonie. Po finałowym przejeździe… przeprosił za swój występ, choć w gruncie rzeczy nie było za co.
Ocena: 4

Piotr Szczepański, Marcin Pochwała: C-2 slalom – 5/14
Start na miarę możliwości, powtórzenie miejsca z ubiegłorocznych mistrzostw Europy i potwierdzenie przynależności do czołówki w tej konkurencji. Najlepszy występ polskiej dwójki kanadyjkarzy na igrzyskach olimpijskich od srebrnego medalu Krzysztofa Kołomańskiego i Michała Staniszewskiego w Sydney.
Ocena: 4 

Grzegorz Kiljanek: C-1 slalom – 9/17
W tym roku stawał już na podium w Pucharze Świata, wydawało się, że stać go także na dobry występ w Londynie. Na igrzyskach pływał przyzwoicie, ale jako jedyny z polskich kajakarzy górskich nie awansował do finału swojej konkurencji.
Ocena: 2,5

Średnia: 3,6

WIOŚLARSTWO

Zawodnicy: 2004 – 23 (6 osad), 2008 – 22 (5 osad), 2012 – 26 (7 osad).
Medale: 2004 – 1 (złoto), 2008 – 2 (złoto i srebro), 2012 – 1 (brąz).
Finały: 2004 – 4, 2008 – 4, 2012 – 2.
Punkty: 2004 – 20, 2008 – 22, 2012 – 12.

Julia Michalska, Magdalena Fularczyk (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): dwójka podwójna – 3/10
Potwierdzenie przynależności do światowej czołówki i kolejny wspólny skok na podium na imprezie sezonu. Po niesamowitej walce, okupionej bólem walce – to był najbardziej heroiczny i wzruszający polski medal w Londynie.
Ocena: 5

Joanna Leszczyńska, Sylwia Lewandowska, Natalia Madaj, Kamila Soćko: czwórka podwójna – 8/8
Nikt nie oczekiwał cudów – osiągnięciem byłby awans do finału A. Ostatnie miejsce wśród ośmiu tylko osad nie jest tragedią, ale chwały oczywiście nie przynosi.
Ocena: 1,5

Michał Słoma: jedynka – 17/33
W tym roku nieoczekiwanie wywalczył kwalifikację olimpijską i… to by było na tyle. W Londynie zajął piąte miejsce w finale C; w ogólnym zestawieniu lepszy tylko od licznie reprezentowanej na igrzyskach wioślarskiej egzotyki.
Ocena: 2

Wojciech Gutorski, Jarosław Godek: dwójka bez sternika – 10/13
Słaby, bezbarwny występ. Czwarte miejsce w finale B, chociaż uczciwie trzeba dodać, że jedna z osad w nim nie wystartowała.
Ocena: 2

Paweł Rańda, Łukasz Siemion, Miłosz Bernatajtys, Łukasz Pawłowski: czwórka bez sternika wagi lekkiej – 13/13
Kompromitujący start na igrzyskach olimpijskich – czwarte miejsce w przedbiegu, a później ostatnie w repesażu, z którego odpadała tylko jedna osada – ukoronował tragiczny sezon srebrnej osady z Pekinu. Najbardziej imponującym wynikiem w tym sezonie pozostanie 35-kilogramowa nadwaga, z którą czwórka wioślarzy przyjechała na marcowe zgrupowanie…
Ocena: 1

Adam Korol, Michał Jeliński, Marek Kolbowicz, Konrad Wasielewski (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): czwórka podwójna – 6/13
Mistrzowie olimpijscy z Pekinu z klasą zakończyli wspólne ściganie – w finale dali z siebie ile mogli, starczyło na szóste miejsce (wyrównanie najlepszego osiągnięcia w tym sezonie), z wyraźną jednak stratą do pozostałych osad. Nic nie może przecież wiecznie trwać.
Ocena: 3

Krystian Aranowski, Marcin Brzeziński, Mikołaj Burda, Rafał Hejmej, Piotr Hojka, Piotr Juszczak, Zbigniew Schodowski, Michał Szpakowski, Daniel Trojanowski: ósemka ze sternikiem – 7/8
Po zwycięstwie w tegorocznym Pucharze Świata w Monachium niektórzy widzieli polską osadę w roli czarnego konia. Skończyło się na zwycięstwie w finale B i siódmym miejscu w stawce ośmiu łodzi.
Ocena: 1,5

Średnia: 2,28

ŻEGLARSTWO

Zawodnicy: 2004 – 9 (7 załóg), 2008 – 11 (8 załóg), 2012 – 11 (8 załóg).
Medale: 2004 – 1 (brąz), 2008 – 0, 2012 – 2 (dwa brązowe).
Punkty: 2004 – 10, 2008 – 7, 2012 – 13. 

Zofia Noceti-Klepacka (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): RS:X – 3/26
W tym roku wygrywała już Puchar Świata na zatoce Weymouth, miejscu walki o medale igrzysk w Londynie. Podczas regat olimpijskich było nieco gorzej, ale po emocjonującej walce, pomyłkach i ryzykownych, ale dobrych wyborach wywalczyła brązowy medal.
Ocena: 5

Agnieszka Skrzypulec, Jolanta Ogar: 470 – 12/20
Jeszcze w maju zajęły 21 miejsce na mistrzostwach świata, na igrzyskach było lepiej – uplasowały się w środku stawki. Okrasą - drugie miejsce w jednym z wyścigów.
Ocena: 3

Anna Weinziher: laser radial – 22/41
Miejsce chyba dobrze odzwierciedlające możliwości, lepsze niż na Pucharze Świata w Weymouth (30. pozycja) i tegorocznych mistrzostwach świata (32).
Ocena: 3

Piotr Kula: finn – 16/24
Szósty na mistrzostwach świata, na igrzyskach żeglował równo, ale słabo i daleko poza czołówką. Ani razu nie został sklasyfikowany w pierwszej dziesiątce.
Ocena: 2

Paweł Kołodziński, Łukasz Przybytek: 49er – 13/20
Na poziomie z mistrzostw świata i chyba zgodnie z oczekiwaniami. Jeden z wyścigów potrafili ukończyć na trzecim miejscu.
Ocena: 2,5

Mateusz Kusznierewicz, Dominik Życki: star – 8/16
Załoga po raz kolejny typowana do medalu na igrzyskach znów musiała obejść się smakiem. Dziesiąte miejsce na niedawnych mistrzostwach świata uznawano za wypadek przy pracy, okazało się, że mniej więcej takie jest miejsce polskiej załogi w stawki.
Ocena: 2,5

Przemysław Miarczyński (Klub Polska Londyn 2012 - Program Indywidualny): RS:X – 3/38
Czwarty start na igrzyskach olimpijskich dyżurnego kandydata do podium wreszcie przyniósł brązowy medal, chociaż było dużo nerwów i chwil zwątpienia. Podobnie jak Klepacka na podium wskoczył dzięki ostatniemu wyścigowi.
Ocena: 5 

Kacper Ziemiński: laser – 17/49
Dość solidny występ, znacznie lepszy niż na mistrzostwach świata, w których zajął 36 miejsce.
Ocena: 3

Średnia: 3,25

Czas podsumowań. Prolog
Czas podsumowań. Pływanie
Czas podsumowań. Lekkoatletyka

wtorek, 21 sierpnia 2012, bartoszewsky

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/08/21 14:32:31
Czyżby kajakarzy też "coś" łączyło z Amber Gold?
www.zeszlami.pl/pokaz/680/karol-strasburger.html
;)
-
Gość: y, 79.139.34.*
2012/08/21 18:15:07
Teraz je pomarudzę:
1. Kajakarstwo: chyba mamy do czynienia z początkiem upadku tej dyscypliny. Nie chodzi tu o ilość medali- kajakarze zawodzą na igrzyskach regularnie począwszy od Atlanty, z krótką przerwą w Sydney. Do tej pory jednak konkurencje, w których nie kwalifikowaliśmy załogi były wyjątkiem. W Londynie- sukcesem były kwalifikacje- zdobyły je K1 kobiet i mężczyzn na 200 metrów, C1 na 200 i 100 metrów, K2 kobiet na 500 metrów. I to wszystko! K4 kobiet wystąpiła w Londynie tylko dzięki dzikiej karcie. Co gorsza kontuzja Pawła Baraszkiewicza pokazała mizerię polskich kanadyjek- w C1 na 200 metrów wystąpił zawodnik, który nigdy nie był sprinterem, bo nikogo lepszego nie udało się znaleźć (dla osób, które nie interesują się kajakarstwem- to tak, jakby biegacz na 1500 metrów musiał wystąpić w biegu na 100 metrów). Efekt był niestety łatwy do przewidzenia.

Trochę na siłę zrobiono faworytów z naszych zawodników w konkurencji 200 m. To loteria, różnice na mecie to ułamki sekund. Drobny błąd techniczny w wiosłowaniu- i zamiast złota jest piąte miejsce.

I jeszcze jedno- już od lat nasi kajakarze na igrzyskach wydają się przetrenowani. Z przemęczonego zawodnika nie będzie mistrza. On wymiotuje treningiem i zawodami, podświadomie marząc jedynie o świętym spokoju. Sądzę, że Siemionowski to klasyczny przykład takiego błędu w przygotowaniach.

2. Wioślarstwo: zmiana pokoleniowa? Czas męskiej czwórki podwójnej się skończył jakieś dwa lata temu. Ponieważ to osada utytułowana i zasłużona, żaden trener nie odważył się wprowadzić zmian (może i słusznie, bo zawodników wyraźnie lepszych w Polsce nie było). Poza tym mamy kilka osad światowej czołówki, jedno miejsce na podium (ale osada gnębiona kontuzjami) i niewielkie zaplecze. Ulepienie z tego coś na igrzyska w Rio będzie dużym sukcesem trenerów. Kobieca dwójka i czwórka podwójna wyglądają obiecująco. Poza tym bryndza.

3. Żeglarstwo: nasze załogi, które były zaliczane do czołówki światowej albo kończą karierę, albo ich klasa znika z igrzysk. Reszta to zawodnicy "młodzi i obiecujący", którym do wspomnianej czołówki daleko. Tłumy żeglujące na Mazurach nijak się mają do ilości zawodników. Co nas czeka w Rio? Powtórka z Barcelony i Seulu? Wtedy konkurencje żeglarskie były rozgrywane "gdzieś tam", w Polsce nikt się nimi nie ekscytował, bo szans na dobre miejsca nie było.