Na stadionach Polski i Świata.
Blog > Komentarze do wpisu

Stawianie słupów

Robert Warzycha kilka dni temu został przedstawiony jako nowy trener Górnika Zabrze, ale oficjalnie nie może nim być, bo nie posiada odpowiednich uprawnień. W Zabrzu zdecydowano się więc na dobrze znany wybieg – postawiono słupa. Formalnie trenerem jest Józef Dankowski, który ma wymaganą licencję, a Warzychę nazwano menedżerem drużyny. Górnik nie ukrywa, że to ściema; PZPN – jak zawsze w takich sytuacjach – najpierw stoi na straży przepisów, a później przymyka oko i udaje, że wszystko jest w porządku.

Fikcja trwa od wielu lat. Pod koniec lat 90-tych kilka klubów zatrudniło coachów – naprawdę tak ich wtedy nazywano – którzy prowadzili drużynę z tylnego siedzenia. Do meczowego protokołu wpisywano jednak kogoś innego, a ślad po tych swoistych nadtrenerach został tylko na stronicach starych gazet.

Rola figurantów wzrosła, gdy zaostrzono przepisy związane z licencjami trenerskimi. Kiedy trenerem Lecha został Czesław Michniewicz, PZPN chciał wysłać do Poznania specjalną komisję, która miała ustalić, kto faktycznie prowadzi drużynę. Michniewicz nie miał wtedy wymaganej licencji, więc oficjalnie drużynę prowadził mający wszystkie papiery Ryszard Łukasik. Taki model działania powtarzał się w wielu klubach. To było jak puszczanie oka w reklamie piwa bezalkoholowego. Niby wszystko było zgodne z przepisami, ale też każdy wiedział, co naprawdę jest grane.

PZPN w podobnych przypadkach powinien być bardziej elastyczny. Na razie sztywno trzyma się przepisów, ale nic to nie daje. Związkowe regulacje łatwo obejść, a ich realne skutki są komediowe. Z faktu, że Warzycha formalnie nie może być trenerem Górnika wynika tylko to, że na konferencje prasowe po meczach będzie musiał chodzić ktoś inny. Innych konsekwencji nie ma i nie będzie. PZPN nie może przecież zabronić Warzysze prowadzenia treningów, ustalania składu i dobierania taktyki. Raz, że na tym etapie nie ma do tego narzędzi, dwa – byłoby to nie do wyegzekwowania.

Można zarzucać klubom, że zatrudniają trenerów bez uprawnień, ale to ich zbójeckie prawo. Często pozwala to wyrwać się z kręgu ciągle tych samych nazwisk, otworzyć na nowe i dać szansę perspektywicznemu szkoleniowcowi. Warzycha – pozostańmy przy tym przykładnie – nie jest przypadkowym człowiekiem; to były reprezentant Polski, który wiele lat pracował jako trener w USA. Doświadczenia może mu pozazdrościć wielu trenerów, których jedynym atutem jest to, że pokończyli wszystkie kursy. Innych nie mają, bo przecież z posiadanie licencji UEFA Pro nie świadczy o umiejętnościach trenerskich.

Oczywiście PZPN może się tłumaczyć, że ma związane ręce, właściwie to nic nie może, bo takie wymagania narzuciła UEFA. Może i tak, ale w przeszłości znajdowano różne rozwiązania – niektórzy dostawali licencje warunkowe, niektórzy po prostu je kupowali. Prawdziwym problemem polskiej piłki nie jest jednak to, czy jakiś trener w Ekstraklasie ma odpowiednie papiery, czy musi jeszcze chodzić na kursy. Nawiasem: bezsensowne jest organizowanie zajęć w Szkole Trenerów PZPN w trakcie rozgrywek ligowych; to dezorganizuje pracę w wielu klubach. 

Najważniejszym zadaniem PZPN powinno być zadbanie o kwalifikacje trenerów dzieci i młodzieży. To jednak znacznie trudniejsze, wymaga systemowych rozwiązań i dużych nakładów. Łatwiej ścigać Warzychę i jemu podobnych, a potem wysyłać ich na kursy. Przynajmniej troszcząc się o poziom polskich trenerów można też trochę na nich zarobić.

 

wtorek, 18 marca 2014, bartoszewsky

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/03/20 17:34:21
Robert Warzycha zbawca Górnika? Nieee...
-
2014/03/24 15:16:18
"zbawca" to na milion procent nie! Bardziej wydaje mi się, że pogrąży ich w kryzysie.
-
2014/03/28 10:52:40
Trzeba by się skupić na tym jak uzdrowić polską piłkę, a nie na tym, jak komuś dowalić i utrudnić mu życie, bo chce pomóc ;-)
-
2014/04/03 09:48:04
Słup to bardzo pejoratywne określenie. Przecież Warzycha jest normalnie trenerem. Tylko matury nie zdał... zdarza się.
-
2014/04/10 11:08:13
Wydaje mi się, że orliki zrobią swoje już niedługo. Jest ich jednak naprawdę bardzo dużo w Polsce. Jak patrzę na dzieciaki, to aż im zazdroszczę, że mają takie warunki do gry. My nie mieliśmy...
-
2014/04/14 15:01:11
Parodia jednym słowem...
-
2014/04/14 15:28:59
Czy za takie coś nie grożą kary ze strony UEFA?

--
maszynybudowlane24h.pl/koparki-uzywane