Na stadionach Polski i Świata.
Blog > Komentarze do wpisu

Remis zrównany z porażką

Ekstraklasa wchodzi w finałową fazę. Powoli będą zapadać wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia, a przy okazji odbędzie się pierwszy test reformy rozgrywek, którą wprowadzono przed tym sezonem. Na razie o zmianach głównie się mówiło, rozważało wszystkie za i przeciw, ale ich praktyczny wymiar jest średni. Teraz będzie można zobaczyć, jak sprawdzają się przyjęte rozwiązania i czy dzięki nim udało się osiągnąć zamierzony cel.

Jedną z recept na poprawienie atrakcyjności ligi ma być wielkie dzielenie, które nastąpi po ostatniej serii gier sezonu zasadniczego. W ramach Ekstraklasy powstaną ośmiozespołowe grupy mistrzowska i spadkowa, do których kluby przystąpią z połową dorobku punktowego wywalczonego w dotychczasowych meczach.

Drugi zabieg prowadzi do kuriozalnej sytuacji. Wszystko przez regulamin rozgrywek, który każe zaokrąglać w górę nieparzystą liczbę punktów. Dla niektórych drużyn – rzecz dotyczy Ruchu, Wisły, Cracovii, Piasta, Śląska i Zagłębia – nie ma zatem żadnego znaczenia, czy w ostatniej kolejce zremisują, czy przegrają. Oczywista różnica między tymi wynikami nie będzie miała odzwierciedlenia w tabeli.

Może to mieć kilka konsekwencji.

Po pierwsze, wymienione kluby powinny grać odważnie, o pełną pulę, bez zbędnych kalkulacji, bo w ich przypadku remis – przynajmniej w tabeli – będzie równał się z porażką. Uciułany punkt nie da im zupełnie nic.

Po drugie, jeśli jedna ze wskazanych drużyn będzie przegrywać w końcówce meczu, to może nie mieć wystarczającej motywacji, by do końca walczyć o wyrównanie. Zwłaszcza w przypadku, gdy w danym klubie nie przewidziano premii za remisy.

Po trzecie, może mieć wpływ na skład grup mistrzowskiej i spadkowej.

Śląsk gra w ostatniej kolejce z Lechią. Jeśli przegra, na mecie sezonu zasadniczego będzie miał 31 punktów. Remis na zakończenie sezonu zasadniczego da mu 32 oczka. W obu przypadkach kolejny grę w grupie spadkowej klub z Wrocławia rozpocznie z 16 punktami na koncie. Bardziej złożona jest sytuacja Lechii, która wciąż walczy o awans do najlepszej ósemki ligi. Zwycięstwo zagwarantuje gdańszczanom udział w grupie mistrzowskiej, remis – może, ale nie musi, dać promocję. Różnie może ułożyć się scenariusz decydującego meczu. Również tak, że w końcówce będzie remis, a Lechii potrzebne będą trzy punkty...

We Wrocławiu nie musi dojść do szwindlu, raczej należy wątpić, by doszło do ręcznego sterowania ligą, ale warto pamiętać o tym przypadku podczas recenzowania reformy i podczas jej ewentualnego poprawiania. Regulamin rozgrywek nie może generować tak podejrzanych sytuacji, bo to po prostu szkodzi całej lidze. Szefowie Ekstraklasy powinni zwracać na to szczególną uwagę. Zwłaszcza po wielu latach korupcyjnych doświadczeń.

 

piątek, 11 kwietnia 2014, bartoszewsky
Tagi: ekstraklasa

Polecane wpisy

  • Wirus Lecha

    Najgroźniejszym rywalem Lecha nie jest żaden z ligowych rywali, ale on sam. Kolejorz nie wykształcił w sobie instynktu zabójcy, jest za to nosicielem wirusa sam

  • Alfabet sezonu 13/14. Ekstraklasa od Ł do Ż

    To nie będzie kronika niedawno zakończonego sezonu Ekstraklasy, dokładny zapis najważniejszych momentów minionego sezonu, ale przegląd postaci, wydarzeń i haseł

  • Alfabet sezonu 13/14. Ekstraklasa od A do L

    To nie będzie kronika niedawno zakończonego sezonu Ekstraklasy, dokładny zapis najważniejszych momentów minionego sezonu, ale przegląd postaci, wydarzeń i haseł

  • Żeby liga była jeszcze ciekawsza

    Tak, głęboko wierzę, że tzw. ekstraklasa może być jeszcze ciekawsza. Dlatego niniejszym chciałbym zaproponować autorski projekt reformy, zainspirowany wszystkim

  • Czas trenera

    Przed dokładnie dwoma miesiącami, 27 września, chwyciłem za liczydło, by sprawdzić, jak długo pracują z drużyną aktualni trenerzy zatrudnieni w klubach tzw. eks

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/04/12 10:03:58
Fajny artykul i choć nie śledzę tak uważnie polskiej ekstraklasy bo jestem fanką angielskiej ligii to miłoby było gdybyś z nami blogował i gdybym miała podgląd na Twoje teksty. w zasadzie to brakuje nam dobrego blogera ekstraklasy wiec jak masz ochotę pogadac z nami o footballu to zapraszamy do naszej grupy. Mnie znajdziesz na: kasia football blog Pozdrawiam Kaśka
-
2014/04/13 15:44:29
Polecam Hej, wylukałem stronke dzięki której można prawdopodobne określić położenie wszystkich po ich numerze telefonu: www.muc.pl/aek wystarczy aby poszukiwany telefon był włączony. Mi się udało odnaleźć kumpla i był ostro zdziwiony gdy do niego zadzwoniłem i powiedziałem gdzie jest :D
-
2014/04/14 11:26:18
Zostawiając na chwilę wątki korupcyjne na boku: jeśli ten system utrzyma się na kolejne sezony - a mam taką nadzieję - to dobrze by było, gdyby poszczególne zespoły uświadomiły sobie od samego startu, że gra na remis sens ma bardzo mglisty.
-
2014/04/14 15:00:43
Sorry taka reforma...
-
2014/04/14 15:26:05
Świetnie rozkminiony temat, Ci na górze powinni takie rzeczy czytać na śniadanie.

--
maszynybudowlane24h.pl/koparki-uzywane