Na stadionach Polski i Świata.
wtorek, 27 lutego 2007
Czas rozpocząć wsteczne odliczanie. Już w piątek startuje runda wiosenna piłkarskiej ekstraklasy. Zanim jednak piłkarze i nieliczni, niearesztowani jeszcze sędziowie wybiegną na boiska, przez prasę przetoczy się dobrze wszystkim znany artykuł.

Przeczytamy więc to co zawsze: że może i polskie stadiony jeszcze lata świetlne dzielą od obiektów z angielskiej Premiership, piłkarzom daleko do swoich kolegów po fachu z Primera Division, a kilku trenerów z nowoczesnym futbolem spotyka się tylko siedząc przed telewizorem. Że Radosław Majdan to jednak też nie jest David Beckham. Nawet nasza futbolowa mafia jest taka jakaś przaśna i prowincjonalna w porównaniu do tej znanej z włoskiej Serie A. I jeszcze, jakby tego było mało, ten wioskowy Fryzjer, do niedawna trzymający cały ten burdel w ryzach...

I tak narzekamy i marudzimy na tę ligę, ale jednak z niecierpliwością oczekujemy aż wznowi rozgrywki, a potem siadamy na trybnunach czy przed telewizorami, emocjonujemy się, z zapałem o niej dyskutujemy, spieramy się, analizujemy.

Bo co by o niej nie mówić, to jest nasza. I mimo swoich ułomności ciągle przyciąga z ogromną siłą, której nie osłabiają nawet kolejne spektakularne łapanki wśród ligowych sędziów.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20