Na stadionach Polski i Świata.
środa, 18 lutego 2009
- Piszecie, co słyszeliście, a nie widzieliście! A możecie napisać w swojej pier... gazecie, że w sobotę będę oglądał Ireneusza Jelenia w Auxerre? Możecie dać to na pierwszej stronie waszej pierd... gazety?! - Leo Beenhakker, selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, w rozmowie z dziennikarzem "Polski".

Aż 47% badanych w sondażu IQS Quand Group dla Gazety Wyborczej nie chodzi na polskie stadiony z powodu chamstwa i wulgaryzmów.
15:50, bartoszewsky , Takie tam...
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 16 lutego 2009
Po finale mistrzostw świata w 2002 roku na szyi Larsa Rickena zawisł srebrny medal. Trudno powiedzieć, żeby go wywalczył, bo na turnieju w Korei Południowej i Japonii nie zagrał nawet przez minutę. Nic dziwnego – do reprezentacji trafił w ostatniej chwili, zastępując kontuzjowanego Sebastiana Deislera.

Wtedy, tuż przed mundialem, losy Rickena i Deislera splotły się bardzo mocno, ale przecież nie łączy ich tylko zmiana w kadrze dokonana przez Rudiego Völlera.

To były dwa cudowne dzieciaki niemieckiego futbolu, które miały na długie lata objąć rządy w reprezentacji i powieść ją do wielkich sukcesów. Ich kariera rozpoczęła się błyskotliwie, ale szybko i bezwzględnie została zahamowana przez notoryczne kłopoty ze zdrowiem. Ricken mnóstwo czasu tracił na leczeniu kontuzji, Deisler cierpiał z powodu urazów kolan i depresji.

Dziś obu na boisku można oglądać tylko na starych filmach i zdjęciach. Deisler zakończył karierę przed dwoma laty, Ricken skończył ją dzisiaj.

O Rickenie i jego najbardziej znanym kopnięciu pisałem niemal dokładnie dwa lata temu. Zapraszam do lektury.