Na stadionach Polski i Świata.
wtorek, 30 grudnia 2008

Reprezentacja Wielkopolski 2008 i jej twórca.

Tradycyjnie w okresie świątecznym swoje mecze rozgrywają reprezentacje hiszpańskich prowincji, podkreślając w ten sposób odrębność swoich regionów od reszty państwa. W tym roku na boiska wybiegły drużyny Katalonii (2:1 z Kolumbią), Extremadury (2:2 z Peru), Galicji (3:2 z Iranem) i Murcii (1:1 z Estonią). 

W Polsce zwyczaj rozgrywania meczów piłkarskich przez reprezentacje poszczególnych regionów, z różnych przyczyn, już w zasadzie nie istnieje. W okresie międzywojennym ciekawą historię zapisała reprezentacja Śląska, ale po II wojnie światowej spotykała się już bardzo rzadko. Inne regiony w tym względzie tak bogatych tradycji nie miały. 

W ubiegłym roku postanowiłem stworzyć papierową reprezentację Wielkopolski, by zobaczyć jak silny byłby zespół zbudowany wyłącznie z Wielkopolan. Po 12 miesiącach nadszedł czas na drugie podejście - trzeba trochę odświeżyć zespół i wysłać kolejne powołania.

Przy tworzeniu drużyny brałem pod uwagę tylko piłkarzy, którzy urodzili się na obszarze obecnie istniejącego województwa wielkopolskiego. To kryterium, oparte na swoiście pojmowanym prawie ziemi, jest najprostsze do zastosowania, choć jednocześnie dalekie od ideału i nawet w zabawie tworzy wiele kontrowersji. Przez sztywne trzymanie się tej zasady w składzie nie ma Grzegorza Rasiaka, który rozpoczynał karierę w poznańskich klubach, ale przyszedł na świat w Szczecinie. Jest za to Tomasz Radziński – urodzony w Poznaniu wychowanek Cuiavii Inowrocław, który strzelił wiele goli dla reprezentacji Kanady.

Drugim, oczywistym, kryterium była sportowa klasa. A ta jest, jak się wkrótce okaże, bardzo zróżnicowana.

Już po pobieżnym prześledzeniu 23 nazwisk nie ma wątpliwości, że Wielkopolanie wolą atakować bramkę niż jej bronić. Zwraca uwagę zwłaszcza prawdziwe bogactwo napastników – wiele renomowanych nazwisk, reprezentantów kraju, królów strzelców lig rozmaitych lub, w najgorszym razie, solidnych ligowców. Znacznie gorzej na tym tle wypadają obrońcy – ławka rezerwowych jest naprawdę króciutka – ale i tak nie jest źle. 

BRAMKARZE
Radosław Cierzniak
(Szamocin, Korona Kielce, 0A-0*), Krzysztof Kotorowski (Poznań, Lech Poznań, 0A), Adam Stachowiak (Poznań, Odra Wodzisław, 0A).
*miejsce urodzenia, klub, mecze – gole w reprezentacji Polski (stan na 29 grudnia 2008)

Ciekawa rywalizacja o pierwszeństwo między słupkami. Stachowiak przez cały rok był pewniakiem w bramce Odry, a Cierzniak jesienią wywalczył sobie miejsce w składzie Korony. Ich umiejętności docenił Leo Beenhakker i powołał na zgrupowania szerokiej kadry. Trzecim kandydatem do gry jest doświadczony Kotorowski, który miał wcale nie mały wkład w tegoroczne sukcesy Lecha. 

OBROŃCY
Bartosz Bosacki
(Poznań, Lech Poznań, 15A-2), Arkadiusz Głowacki (Poznań, Wisła Kraków, 19A), Tomasz Kos (Koło, Erzgebirge Aue, 3A), Krzysztof Michalski (Gostyń, Gorzowski KP, 0A), Mariusz Mowlik (Poznań, Łódzki KS, 1A), Błażej Telichowski (Nowy Tomyśl, Polonia Warszawa, 0A).

Nazwiska nie grają. Dosłownie: Bosacki stracił jesienią miejsce w składzie Lecha, a Głowacki – po dobrej wiośnie – znów złapał kontuzję. Kiepsko wygląda też sytuacja Telichowskiego, który wygrzewa ławkę rezerwowych Polonii Warszawa, i próbującego wrócić do ligowej piłki Mowlika. Regularnie grają tylko Kos i Michalski. Pierwszy w przeciętnym niemieckim trzecioligowcu, a drugi w słabej drużynie polskiej I ligi… Trzeba będzie szukać posiłków wśród pomocników.

POMOCNICY
Michał Goliński
(Poznań, Zagłębie Lubin, 4A-1), Bartosz Hinc (Poznań, Odra Wodzisław, 0A), Robert Kolendowicz (Poznań, Zagłębie Lubin, 1A), Arkadiusz Radomski (Gniezno, NEC Nijmegen, 30A), Maciej Scherfchen (Szamotuły, Ruch Chorzów, 2A), Damian Seweryn (Poznań, Odra Wodzisław, 0A), Jakub Wilk (Poznań, Lech Poznań, 0A), Zbigniew Zakrzewski (Poznań, Arka Gdynia, 0A).

Druga linia prezentuje się dość przyzwoicie i to nawet jeśli Radomski oraz Wilk zostaliby przesunięci do kulejącej obrony. Ten drugi przebudził się po kompletnie zmarnowanym sezonie 2007/08, stał się ważnym piłkarzem Lecha i może wkrótce trafi do reprezentacji Polski. Wiosną ocierał się o nią Goliński, który powinien być liderem środka pola w drużynie Wielkopolski. A może taką rolę mógłby spełniać Maciej Żurawski?

NAPASTNICY
Paweł Buzała
(Złotów, Lechia Gdańsk, 0A), Tomasz Radziński (Poznań, Lierse SK, reprezentant Kanady), Piotr Reiss (Poznań, Lech Poznań, 4A-1), Bartosz Ślusarski (Szamocin, Shefield Wednesday, 2A), Artur Wichniarek (Poznań, Arminia Bielefeld, 17A/4), Maciej Żurawski (Poznań, AE Larisa, 72A/17). 

Tradycyjnie najsilniejsza formacja reprezentacji Wielkopolski i ból głowy dla trenera, ale jednak mniejszy niż rok temu. Ponad wszystkich wybija się przecież skuteczny w Bundeslidze Wichniarek, który powinien stworzyć groźny duet napastników z Radzińskim. Z ławki rezerwowych też jest kim straszyć…

A może raczej: byłoby kim straszyć. Prawdopodobieństwo, że drużyna wyjdzie kiedyś z papieru na boisko ma przecież wiele wspólnego z liczbą zero. 

 
1 , 2 , 3 , 4