Na stadionach Polski i Świata.
sobota, 30 czerwca 2007
Dziś wieczorem reprezentacja Polski zagra w meczu otwarcia mistrzostw świata u-20 - najważniejszego turnieju w młodzieżowym futbolu. Premierowe spotkanie to olbrzymie wyzwanie i szansa dla "Orląt". Rywalem będzie bowiem wielka w każdej kategorii wiekowej Brazylia. A na trybunach zasiądzie 60 tysięcy ludzi!

Reprezentacja Polski w "małym mundialu" zagra poraz pierwszy od 24 lat. I właśnie na rok 1983 datuje się największy sukces biało-czerwonych w tej imprezie. Młodzi Polacy w Meksyku sięgnęli po trzecie, najwyższe z Europejczyków, miejsce. Spośród brązowych medalistów największą karierę zrobili Marek Leśniak oraz Józef Wandzik. Za to w niepamięć popadł Joachim Klemenz, który wrócił z turnieju z tytułem wicekróla strzelców. Trenerem tej ekipy był Mieczysław Broniszewski, który później zasłynął głównie tym, że "nie spuścił żadnej drużyny z ligi"...

Dużo większe kariery od medalistów z 1983 roku zrobili piłkarze, którzy zupełnie nie poradzili sobie na mundialu rozgrywanym dwa lata wcześniej. Dość powiedzieć, że wówczas barw Polski bronili Dariusz Dziekanowski, Dariusz Wdowczyk, Ryszard Tarasiewicz czy Jan Urban...

Wśród piłkarzy, których Michał Globisz zabrał do Kanady na tegoroczny mundial są piłkarze Realu Madryt, Arsenalu Londyn, Wigan Athletic, Bolton Wanderers, Southampton FC, Sheffield United czy Girondins Bordeaux. Co prawda w znakomitej większości młodzi Polacy w tych klubach terminują, jednak nie zmienia to faktu, że nigdy wcześniej młodzieżowi reprezentanci Polski nie byli zawodnikami takich klubów. Jeśli udanie zaprezentują się w tym turnieju, ich status może się szybko zmienić, bo na trybunach będzie się wprost roić do rozmaitych menedżerów. Poprzednie edycje mistrzostw wykreowały przecież wiele gwiazd, z Diego Maradoną, Marco van Bastenem, Luisem Figo i Leo Messim na czele.

Rywalami Polski w fazie grupowej będą, oprócz Brazylii, USA i Korea Południowa. Przy dobrych układach może się zdarzyć, że i trzecie miejsce będzie przepustką do dalszych gier. Nie mniej, żeby nie być zdanym na innych, należy zająć drugie miejsce. Głównym rywalem do tej pozycji będzie dla młodych Polaków zapewne reprezenacja Stanów Zjednoczonych, która będzie bardzo wymagającym rywalem.

Podopiecznym Michała Globisza wypada życzyć, by przynajmniej wyrównali osiągnięcie zespołu z 1983 roku. I żeby ten turniej dla większości - w przeciwieństwie do medalistów z Meksyku - był wstępem do wspaniałych karier i wielu sukcesów. W końcu bardzo prawdopodobne, że kilku z piłkarzy, którzy zagrają w Kanadzie, będzie reprezentować nasz kraj na mistrzostwach Europy w 2012 roku.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14