Na stadionach Polski i Świata.
wtorek, 31 października 2006
Górnik Łęczna, Odra Wodzisław, Wisła Płock. Trzy ostatnie drużyny ligowej tabeli. Dobrze by było, gdyby w komplecie spadły do drugiej ligi. Znaczy, ja bym się cieszył.

Dobre wyniki Górnika Łęczna skończyły się całkiem niedługo po tym, jak wrocławska prokuratura rozpoczęła łowy piłkarskich oszustów. Policja złapała również dwóch przedstawicieli klubu z Lubelszczyzny, w tym masażystę, który kiedyś podczas zgrupowania zagranicznego po pijanemu wypadł przez okno. Być może łączenie nagłej degrengolady klubu z Łęcznej i śledztwa w sprawie korupcji w futbolu jest posunięciem nazbyt śmiałym, ale ciężko oprzeć się wrażeniu, że jednak coś jest na rzeczy. Klub postanowili dobić jeszcze sami działacze, angażując jako trenera nieudacznego Dariusza Kubickiego. Jeszcze w ubiegłym sezonie spuścić Górnika Kubickiemu się nie udało, ale całkiem prawdopodobne, że w bieżących rozgrywkach przyłoży do tego swoją rękę. Kubicki znany jest z tego, że do klubów, które trenuje sprowadza w ilościach hurtowych piłkarzy o żenujących wprost umiejętnościach. Tak więc w Łęcznej powstał sporych roziarów skład papy i desek, a w drużynie zaczęły się prawdopodobnie jakieś kłótnie i swary. Górnik gra beznadziejnie, a całości obrazu dopełnia szukanie działaczy poprzez ogłoszenia w prasie. Tragikomedia. Drugoligowe katharsis Łęcznej się przyda. Niech więc spadnie.

Odra Wodzisław gospodarowała według prostej koncepcji autorstwa Edwarda Sochy - wyszukujemy ciekawych piłkarzy w niższych ligach, ogrywamy, sprzedajemy i wyszukujemy nowych. Strategia ta podupada od pewnego czasu, a w obecnych rozgrywkach może zakończyć się prawdziwą klęską. Odra gra tak, jak wygląda jej stadion. Beznadziejnie i smutno. Wesoło jest za to z Marcinem Bochynkiem, który po latach powrócił do zawodu i każe piłkarzom grać jak Karl-Heinz Rummenigge. Zresztą, w Wodzisławiu śmiesznie było już mniej więcej 10 lat temu. Wtedy także trenerem ówczesnego beniaminka był Bochynek. Działacze zgłosili Odrę do Pucharu Intertoto, a piłkarze spłatali im figla i wywalczyli awans do Pucharu UEFA. Skończyło się na tym, że Odra musiała grać w obu rozgrywkach. Teraz nic podobnego Odrze nie grozi. A patrząc na grę, piłkarzy, trenera i stadion, wydaje się, że klubowi z Wodzisławia - który przecież w swojej historii posiada uczestnika mistrzostw świata - przydałaby się drugoligowa kwarantanna. Niech więc spadnie.

Na koniec Wisła Płock. Dziwny klub. Kiedy jeszcze kilka lat temu posiadał jeden z większych budżetów w lidze, kupowano znanych zawodników na potęge. Niemal wszyscy zawodzili. Uknuto nawet powiedzonko: „idź to Płocka, tam oduczą cię gry w piłkę”. Coś w tym jest, bo przez te wszystkie lata obecności Wisły naprawdę dobrze w Płocku grali chyba tylko Ireneusz Jeleń i Dariusz Gęsior. Za to całkiem sporo niezłych piłkarzy w Płocku grała po prostu źle. Zresztą Wisła, pod różnymi szyldami, zawsze gra tak samo. Nijak. Wisła prezentuje mdłą piłkę, od której postronnych obserwatorów może czasem rozboleć głowa. Dlatego szkoda, że taka drużyna dwa razy reprezentowała polską ligę w europejskich pucharach. Szkoda też, że stadion w Płocku nosi imię Kazimierza Górskiego, bo zwyczajnie na to nie zasługuje. Jego wygląd i pustka trybun powoduje, że dobre widowiska w Płocku to rzadkość. W świetle mizernej frekwencji za kuriozalną trzeba uznać decyzję PZPN, że Wisła ma najbezpieczniejszy stadion w lidze. Chyba, że idealną sytuacją dla związku jest pusty stadion... W budżecie Wisły Płock zawarte są pieniądze na funkcjonowanie sekcji piłkarzy nożnych i ręcznych. Lepiej, gdyby w znacznie większej części środki te przeznaczono na piłkę ręczną. Wisła w tej dyscyplinie gra w Lidze Mistrzów, a jej występy ku chwale miasta Płocka i PKN Orlen można czasem zobaczyć w Eurosporcie. Miejsce Wisły piłkarskiej jest w drugiej lidze, bo do ekstraklasy klub z Płocka nic pozytywnego nie wnosi. Niech więc spadnie.

Dla kibiców tego tercetu egzotycznego to, co napisałem – a szczególnie ostatnie zdanie każdego z akapitów - jest dość smutne. Ale bardziej smutna powinna być tabela i prawda. Że Górnik, Odra i Wisła grają obecnie najgorzej w ekstraklasie i są jej zakałą. Dlatego dobrze byłoby, gdyby w komplecie opuściły jej szeregi.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13