Na stadionach Polski i Świata.
niedziela, 21 października 2012

To już tradycja. Warta Poznań grając dobrze przegrywa, a zwycięstwa odnosi po słabych meczach. Takie męczenie buły to zresztą powoli staje się poznańska specjalność (vide Lech). Wszyscy którzy w meczu Warty z Polonią Pytom tak jak ja spodziewali się pięknej gry i wysokiego zwycięstwa faworyta mogli poczuć się zawiedzeni. Ale może o to chodziło? Może dość już pięknej gry i traconych punktów? Może czas zagrać minimalistycznie, ale dowieść zwycięstwo do końcowych minut?

Być może chaos w grze Warty wynikał ze słabego dnia Wojciecha Trochima, który zaprezentował dzisiaj poziom Lecha Poznań - nie z Ekstraklasy, lecz tego z Pucharu Polski,  złożonego z oldbojów.

Kto wie czy najlepszy na boisku nie był... sędzia Lyczmański, który z wszystkich facetów na boisku mylił się najrzadziej.

*

W misję utrzymania Polonii Bytom w pierwszej lidze wierzy już coraz mniej osób. Nie wierzy najwyraźniej też sztab szkoleniowy ostatniej drużyny tabeli. Po zdobyciu kontaktowej bramki w 83 minucie trenerowi Trzeciakowi nie drgnął żaden z mięśni. Nikt nie wymaga żeby szalał przy linii niczym pawian tudzież Michał Probierz, ale trochę radości wypadałoby pokazać. Asystent Trzeciaka postanowił wlać w serca swoich zawodników ducha walki okrzykami typu: „Warta już wygrała!”. Pogodzeni z losem....

Na domiar złego zwycięstwa odniosły drużyny znajdujące się bezpośrednio przed Polonią, czyli ŁKS i Okocimski...

*

Spece od marketingu w Warcie dwoją się i troją by przyciągnąć na stadion większą ilość widzów. W zeszłym tygodniu piłkarze Zielonych odwiedzili poznańskie uczelnie, na których płaszczyli się przed studentami wręczając im darmowe bilety na mecz. 700 miejsc na trybunie za bramką udostępnionej wyłącznie dla nich zapełniło się co najwyżej w dziesięciu procentach. Może jak się im zapłaci za oglądanie meczu to przyjdą?

*

Pokażcie mi drugi taki klub, w którym właściciel schodzi z trybun pod płot i krzykami, oklaskami, przybijaniem piątki z zawodnikami wchodzącymi na zmianę mobilizuje zespół. Cupiał? Rutkowski? Walter? Niezależnie od dobrych intencji wygląda to trochę niepoważnie...

*

Na meczu obecny był Paweł Wojtala – były reprezentacyjny obrońca, a od kilkunastu dni nowy dyrektor sportowy Zagłębia Lubin. Czyżby szykował się jakiś spektakularny transfer na linii Zieloni-Miedziowi?

*

Pozdrowienia dla mamy Artura Marciniaka ;)