Na stadionach Polski i Świata.
piątek, 25 października 2013

Ekstraklasa znów wchodzi na wyższe obroty. Rozpoczyna się kolejny maraton, w którym liga gra niemal cięgiem, kolejki zlewają się ze sobą, a przerwę robi się tylko wtedy, gdy nie wypada kopać piłki. Rytm znany z parkietów NBA lub przełomu roku w Premiership rzeczywiście ma swój urok, nawet w Polsce, chociaż tutaj jest w nim całkiem wyraźna nutę perwersji. Na samą myśl o tym wymagającym serialu – a przecież wplata się w niego też Puchar Polski – można poczuć się trochę jak Ladislav Rybansky w bramce Podbeskidzia. Oszołomiony.

Czytaj dalej.

 
1 , 2