Na stadionach Polski i Świata.
wtorek, 21 października 2014

Matka Boska Romanistka

Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż Agnelli i ludzie Juventusu wstąpią do Królestwa Niebieskiego.

Matka Boska Romanistka

* * *

Transparent wisiał z okna jednej z kamienic przy Placu Santa Maria in Trastevere w Rzymie jeszcze kilka dni po rozegranym przeszło dwa tygodnie temu meczu Juventusu z Romą. Hit Serie A zakończył się wielkim skandalem. Juventus wygrał 3:2, ale gole strzelał w tak kontrowersyjnych okolicznościach, że skojarzono je z mrocznymi czasami afery Calciopoli. Znowu zaczęto tropić układ, szukać powiązań, przez które sędziowie mają pomagać Starej Damie, a nawet – jak widać na załączonym obrazku – grozić domniemanym grzesznikom wiecznym potępieniem. Do pieca dorzucił Francesco Totti, który powiedział, że Juventus wygrywa nie przebierając w środkach.

Niektórzy szukali pocieszenia u Matki Boskiej, ubierali ją w szalik Romy, inni dyskutowali w mediach, a nawet żywo debatowali o meczu we włoskim parlamencie.

Deputowany rządzącej Partii Demokratycznej Marco Miccoli stwierdził, że błędy sędziego Gianluki Rocchiego nie tylko wpłynęły na przebieg rozgrywek, ale wręcz podważyły wiarygodność całego kraju, bo takie historie – zdaniem posła – są nie do pomyślenia w cywilizowanym świecie. Zwrócił się też do włoskiego urzędu nadzoru finansowego, by ten zbadał, czy praca arbitra mogła wpłynąć na naruszenie przepisów giełdy papierów wartościowych. Oba kluby są na niej notowane; dzień po meczu akcje Juventusu wzrosły o 0.8%, Roma straciła 2.7%.

Inny z rozdyskutowanych polityków, Franco Rampelli z partii Bracia Włosi, ostrzegał że boiskowe wydarzenia mogą mieć trudne do przewidzenia skutki społeczne i spowodować wzrost przemocy wśród kibiców piłkarskich. 

Kontrowersje z boiska miały więc wpływ nie tylko na wynik meczu, ale wykroczyły daleko poza sam futbol, odbijając się nieco na życiu politycznym, ekonomicznym i społecznym Włoch. I nic to, że ta burza w szklance wody miała lekki komediowy rys.

Niektórzy uważają nawet, może i z przymrużeniem oka, że wpłynęły nie tylko na życie, ale także los człowieka po śmierci...