Wpisy z tagiem: biathlon
czwartek, 18 lutego 2010
Pierwsze pięć dni XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver mocno dały się we znaki organizatorom. Problemy z olimpijskim zniczem, torem saneczkarskim, lodem na torze łyżwiarstwa szybkiego czy zabezpieczeniem tras biegowych w Whistler to nie wszystkie plagi egipskie jakie spadły na kanadyjskich gospodarzy. Jedną z większych wpadek było zamieszanie na starcie biathlonowych biegów na dochodzenie.
środa, 17 lutego 2010
Jesteś piękny, młody i stosunkowo bogaty. Całe życie stoi przed Tobą otworem, ale jesteś już spełniony zawodowo. Piękny sen? Niektórzy śnią na jawie. Ot, Magdalena Neuner - mistrzyni olimpijska w biegu na dochodzenie. Bezpośrednio przed igrzyskami olimpijskimi Niemka wdrapywała się na podium siedem razy z rzędu. Ósmy raz wskoczyła na nie już w Whistler. Srebrny medal w sprincie był świadectwem znakomitej formy; zdejmował presję, ale jednocześnie zaostrzał apetyt na coś więcej w biegu na dochodzenie. Drugie miejsce to przecież świetna pozycja do ataku na sam szczyt. I rzeczywiście - pościg za Anastazją Kuzminą, a później ucieczka przed rosyjską Słowaczką zakończyły się sukcesem i radością z mistrzostwa olimpijskiego. Niekoniecznie ostatniego wywalczonego na tych igrzyskach… Gdyby Neuner była Polką, wszyscy nazywaliby ją Złotkiem. Złote włosy, kilogramy złotych krążków wiszących na szyi. Ten olimpijski jest już siódmym w rywalizacji seniorek, a przecież solidny pęczek pochodzi jeszcze z czasów juniorskich. Gdzieś stoją też cztery kryształowe kule – duża, za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, i trzy małe do towarzystwa. Nikt nie wątpi w to, że złota kolekcja będzie się powiększać. Neuner ma dopiero 23 lata i jeszcze wiele okazji do wygrywania przed nią. Chyba, że znów zrobi jakieś głupstwo i przegra sama ze sobą. Tak jak w ubiegłorocznym biegu masowym w Anterselwie. Prowadziła wtedy Neuner zdecydowanie, ostatnie pięć pocisków miała wystrzelić spokojnie i przypieczętować pewne – wydawało się – zwycięstwo. Chybiła wszystkie. Niemiecki trener rwał włosy z głowy, kibice - jak zapewne rzekłby klasyk - przecierali oczy ze zdumienia, a sprawczyni zamieszania biła się z myślami podczas biegania karnych rund. Zamiast wygrać, była szósta.
poniedziałek, 15 lutego 2010
Igrzyska nie zawsze są sprawiedliwe dla legend i faworytów, bywają za to nadmiernie łaskawe dla nuworyszów, przeciętniaków i farciarzy. Wyskakują raz, jak diabeł z pudełka, zabierając to, na co inni pracowali wiele lat, nieustannie potwierdzając swoją klasę. Bo umiejętności, regularność, forma i bogate dossier to nie wszystko. Trzeba mieć też dużo szczęścia i cieszyć się przychylnością niebios, żeby nie zasypały marzeń śniegiem. Tak jak Vincent Jay. Whistler to dla Jaya prawdziwa ziemia obiecana. Rok temu to właśnie tutaj Francuz wygrał pierwsze zawody Pucharu Świata, tutaj został sensacyjnym mistrzem olimpijskim w sprincie. Poza Kanadą było już bardzo niewyraźnie – przez kilka lat startów w PŚ Jay wypocił zaledwie trzy miejsca w czołowej dziesiątce… Jay jest drugim francuskim mistrzem olimpijskim w biathlonie. Cztery lata temu w Turynie bieg na dochodzenie wygrał Vincent Defrasne, którego długo będziemy pamiętać z tego, w jak fantastyczny sposób ograł na finiszu Ole Einara Bjoerndalena. O tym, jak zapamiętamy Jaya zadecydują następne lata. Przecież dzisiejszy wybryk natury może być - choć tak trudno w to teraz uwierzyć - początkiem prawdziwej, wielkiej kariery Francuza. I tylko ciekawe, co o tym wszystkim myśli sobie Raphael Poiree? Jemu na igrzyskach wygrać się nie udało, a przecież siedem razy zdobywał mistrzostwo świata i cztery razy triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata…
niedziela, 14 lutego 2010
O tym, że w Anastazji Kuzminie drzemie spory potencjał, baczni obserwatorzy wiedzieli przynajmniej od 2003 roku. Wtedy - jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Szipulina i jeszcze w barwach Rosji - wywalczyła trzy medale mistrzostw świata juniorów w Kościelisku. Umiejętności potwierdzała w następnych latach - na podium stawała też na podobnych zawodach w Haute Marienne i Kontiolahiti, ale nie potrafiła wdrapać się na jego najwyższy stopień. |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Sportowo
Ciekawe
Zmieszaj autora z błotem
Tagi
|