Na stadionach Polski i Świata.

Wpisy z tagiem: puchar polski

piątek, 10 kwietnia 2009

Środa. Rewanżowe mecze ćwierćfinału Pucharu Polski rozpoczynały się najpóźniej o 17:30. W środku tygodnia to bardzo kiepska pora, ale przecież sprawcy takiego stanu rzeczy nie będą zajmować się błahostkami. Najważniejsze, żeby uwinąć się z transmisją telewizyjną przed wieczorem z Ligą Mistrzów.

Czwartek. Na kolumnach sportowych ogólnopolskich gazet o meczach Pucharu poinformowano skromnie i należało wykazać się spostrzegawczością, by nie przeoczyć krótkiej notki z wynikami. Nawet łatwo zrozumieć oszczędność miejsca - nikt przecież nie podpalił stadionu, ani z nikim się nie pobił. Nuda.

Piątek. PZPN, w porozumieniu z telewizją TVN, zaplanował finał Pucharu Polski w terminie zarezerwowanym przez FIFA na mecze międzypaństwowe. Oznacza to, że finał może być mocno okaleczony – o trofeum zagrają rezerwowi, bo najlepsi będą na zgrupowaniu reprezentacji w RPA.

* * *

W trochę lepszym piłkarskim świecie niż nasz, rozgrywki krajowego pucharu cieszą się szacunkiem i ogromnym zainteresowaniem. U nas jest na opak. Mimo że Puchar Polski ma bogatą tradycję i spory potencjał, PZPN i kluby traktowały go jak zbędny balast, ochoczo współdziałając w psuciu jego rangi. Nie uda się jej odbudować, jeśli po kilku małych kroczkach do celu, następuje odwrót i dalsze ośmieszanie całego przedsięwzięcia. Patrząc na te ruchy (druga z rzędu kompromitacja przy organizacji finału!), aż nie chce się wierzyć, że można być tak głupim, żeby samemu niszczyć produkt, który chce się sprzedać.

Silny Puchar Polski to zysk dla PZPN, polskiej piłki, ale też dla telewizji, która pokazuje rozgrywki. Na razie nikt nie potrafi, albo nie chce, tego zrozumieć.

Tagi