Na stadionach Polski i Świata.

Wpisy z tagiem: Deportivo la Coruna

czwartek, 04 grudnia 2008

Deportivo La Coruna.

Na zdjęciu nie uwieczniono może najsilniejszej drużyny w historii Deportivo La Coruna, ale za to zespół, który zdobywając jedyne na razie mistrzostwo Hiszpanii zapisał najpiękniejszą kartę w historii klubu. No, prawie. Już po zdobyciu tytułu na El Riazor przybyli obecni na fotografii Jose Francisco Molina, Cesar Sampaio i Diego Tristan. Pozostali – Noureddine Naybet, Mauro Silva, Romero, Donato, Manuel Pablo, Lionel Scaloni, Fran i Turu Flores – to w komplecie mistrzowie Hiszpanii z 2000 roku.

Brakuje na tym zdjęciu kilku piłkarzy, których wkład w tamten sukces był niepodważalny. Przede wszystkim Roya Makaaya, który w drodze po tytuł strzelił 22 gole, ale także Slavisy Jokanovicia i niepokornego artysty Djalminhy. Na przedmeczowej fotce nie ma także dwóch ludzi, bez których nie byłoby wielkiego Deportivo. Pierwszy znaczący sukces Depor odniosło w sezonie 1949/1950, w którym wywalczyło wicemistrzostwo Hiszpanii. Po tym wzlocie przytrafił się bolesny upadek, który skończył się nawet spadkiem do czwartej ligi (wyjaśnienie w komentarzach). Przez wiele lat klub tułał się po niższych ligach czekając na uśmiech losu i lepsze czasy.

Te nadeszły dopiero w 1988 roku. Prezydentem Deportivo został wtedy znany galicyjski polityk Augusto Lendoiro, który w ciągu kilkunastu lat przeprowadził klub od drugiej ligi do mistrzostwa Hiszpanii.

Droga na szczyt mogła trwać znacznie krócej. Deportivo prowadziło w tabeli przez większą część sezonu 1993/1994, ale pod koniec rozgrywek złapało zadyszkę i dało się dogonić Barcelonie. O tytule miała zadecydować ostatnia kolejka –wygrana z Valencią dawała Depor mistrzostwo niezależnie od wyników innych meczów. Piłkarze z La Coruni męczyli się, nie potrafili strzelić gola, ale w ostatniej minucie otrzymali prawdziwą piłkę meczową – rzut karny. Odpowiedzialność wziął na siebie Miroslav Djukić, ale… przestrzelił. W tym samym czasie Barcelona planowo wygrywała z Sevillą i mogła świętować zwycięstwo w rozgrywkach.

Deportivo odkuło się sześć lat później. Drużynę sprawnie zbudował i prowadził Bask Javier Irureta. Dziś trudno nie odnieść wrażenia, że ten duet był sobie pisany. Z Iruretą wiąże się najlepszy okres w historii Deportivo, z La Coruną najlepszy czas Baska, który stworzył tam największe dzieło w swoim trenerskim życiu. Ozdabia je nie tylko mistrzostwo Hiszpanii, ale również wielki mecz z AC Milan w 2004 roku. Deportivo rozbiło wówczas rywala aż 4:0, z nawiązką odrabiając stratę z pierwszego meczu (porażka 1:4), i awansowało do półfinału Ligi Mistrzów.

Mistrzowskie czasy Deportivo pamięta już tylko jeden piłkarz z obecnego składu – obrońca Manuel Pablo. W zwycięskim sezonie zagrał dla Depor we wszystkich 38 ligowych grach. W Poznaniu nie zagra. Jest przemęczony.

Tagi